Sztab generalny ukraińskiej armii poinformował, że w ciągu ostatniej doby żołnierze skutecznie odpierali rosyjskie ataki. Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła trzy śmigłowce.
Według komunikatu sztabu, strona rosyjska uzupełniała straty, poniesione w ludziach i w sprzęcie. Do rejonów przygranicznych mają być ściągani zagraniczni najemnicy.
Sztab generalny poinformował, że na okupowanych terenach Rosjanie wprowadzają terrorystycznymi metodami surowy reżim administracyjno-policyjny. Próbują też zmuszać mieszkańców do współpracy.
Nad ranem po raz kolejny syreny zawyły także w Kijowie.
W Charkowie na wschodzie Ukrainy, w wyniku nocnego ostrzału ze strony wojsk rosyjskich, zginęło co najmniej pięcioro cywilów. Wśród ofiar jest 9-letni chłopiec - informuje charkowska policja.
Rosyjscy żołnierze wrzucili granat w grupę ludzi w Trościańcu w obwodzie sumskim na wschodzie Ukrainy. Jak informuje agencja Ukrinform, zginęło dwóch mężczyzn. Do zdarzenia doszło dwa dni temu, a dochodzenie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Sumach. Trościaniec jest pod kontrolą wojsk rosyjskich. Według źródeł ukraińskich, najeźdźcy popełniają w mieście zbrodnie wojenne, plądrują i terroryzują miejscową ludność.
Lwów żyje w cieniu wojny. Choć walki toczą się kilkaset kilometrów od miasta to wojna zmieniła jego oblicze. Na ulicach nie ma turystów, są za to uchodźcy ze wschodniej i centralnej Ukrainy. W mieście zabezpieczono zabytki, na ulicach widać worki z piaskiem i zapory przeciwczołgowe.
Rosjanie już dwukrotnie zbombardowali okolice Lwowa. Tylko w sobotę, w ciągu dnia, syreny alarmowe odezwały się kilka razy.
Sztab generalny poinformował, że na okupowanych terenach Rosjanie wprowadzają terrorystycznymi metodami surowy reżim administracyjno-policyjny. Próbują też zmuszać mieszkańców do współpracy.
Nad ranem po raz kolejny syreny zawyły także w Kijowie.
W Charkowie na wschodzie Ukrainy, w wyniku nocnego ostrzału ze strony wojsk rosyjskich, zginęło co najmniej pięcioro cywilów. Wśród ofiar jest 9-letni chłopiec - informuje charkowska policja.
Rosyjscy żołnierze wrzucili granat w grupę ludzi w Trościańcu w obwodzie sumskim na wschodzie Ukrainy. Jak informuje agencja Ukrinform, zginęło dwóch mężczyzn. Do zdarzenia doszło dwa dni temu, a dochodzenie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Sumach. Trościaniec jest pod kontrolą wojsk rosyjskich. Według źródeł ukraińskich, najeźdźcy popełniają w mieście zbrodnie wojenne, plądrują i terroryzują miejscową ludność.
Lwów żyje w cieniu wojny. Choć walki toczą się kilkaset kilometrów od miasta to wojna zmieniła jego oblicze. Na ulicach nie ma turystów, są za to uchodźcy ze wschodniej i centralnej Ukrainy. W mieście zabezpieczono zabytki, na ulicach widać worki z piaskiem i zapory przeciwczołgowe.
Rosjanie już dwukrotnie zbombardowali okolice Lwowa. Tylko w sobotę, w ciągu dnia, syreny alarmowe odezwały się kilka razy.

Radio Szczecin