Wicepremier Piotr Gliński ocenia, że unijna armia to zły pomysł. "Wspólnota przez lata prowadziła wobec Rosji katastrofalną politykę, a teraz nie pomaga Polsce i nałożyła na nią politycznie motywowane sankcje - tak mówi wicepremier Gliński w wywiadzie dla brytyjskiej gazety "Sunday Telegraph".
"Nie wierzę w europejską armię, to zły pomysł. Wolę NATO" - mówi wicepremier. I ostrzega: propozycja prezydenta Francji, by stworzyć taką formację, mogłaby zdestabilizować nasz kontynent. Piotr Gliński mówi, że dla niego ważniejsze jest wsparcie militarne ze strony Waszyngtonu i Londynu.
Wicepremier krytykuje dotychczasowe podejście Wspólnoty do Rosji. "Relacje między Unią a Rosją przez lata były katastrofalne" - mówi wicepremier, dodając, że szczególnie chodzi tu o podejście Niemiec.
"Zorganizowany cud" - tak rozmówca "Sunday Telegraph" opisuje reakcję Polaków na humanitarny kryzys, przyjmowanie uciekinierów z Ukrainy. Polityk mówi jednak, że Unia nie oferuje Polsce materialnego wsparcia.
- Są obietnice, ale my wydajemy teraz nasze pieniądze, organizujemy naszych ludzi, robimy co możemy w tej sytuacji - podkreśla wicepremier Piotr Gliński. Krytykuje też Unię za to, że nałożyła na Polskę - jak to ujmuje - "politycznie motywowane sankcje". Chodzi o spór o praworządność.
Piotr Gliński nie kryje niepokoju tym, co mogłoby się stać, gdyby konflikt rozszerzył się na Zachód, bo - jak mówi - we współczesnej Europie może brakować ducha walki.
Wicepremier jest przekonany, że kryzys pokazał, iż do odpierania agresji najlepiej przystosowane są państwa narodowe, a nie wielkie bloki polityczne. Kluczem jest według niego przywiązanie do takich instytucji jak rodzina i naród.
Zdaniem Piotra Glińskiego, brexit nie zakłócił reakcji Brytyjczyków na kryzys, pomógł za to w stworzeniu współpracy na linii Warszawa - Londyn - Kijów.
Wicepremier krytykuje dotychczasowe podejście Wspólnoty do Rosji. "Relacje między Unią a Rosją przez lata były katastrofalne" - mówi wicepremier, dodając, że szczególnie chodzi tu o podejście Niemiec.
"Zorganizowany cud" - tak rozmówca "Sunday Telegraph" opisuje reakcję Polaków na humanitarny kryzys, przyjmowanie uciekinierów z Ukrainy. Polityk mówi jednak, że Unia nie oferuje Polsce materialnego wsparcia.
- Są obietnice, ale my wydajemy teraz nasze pieniądze, organizujemy naszych ludzi, robimy co możemy w tej sytuacji - podkreśla wicepremier Piotr Gliński. Krytykuje też Unię za to, że nałożyła na Polskę - jak to ujmuje - "politycznie motywowane sankcje". Chodzi o spór o praworządność.
Piotr Gliński nie kryje niepokoju tym, co mogłoby się stać, gdyby konflikt rozszerzył się na Zachód, bo - jak mówi - we współczesnej Europie może brakować ducha walki.
Wicepremier jest przekonany, że kryzys pokazał, iż do odpierania agresji najlepiej przystosowane są państwa narodowe, a nie wielkie bloki polityczne. Kluczem jest według niego przywiązanie do takich instytucji jak rodzina i naród.
Zdaniem Piotra Glińskiego, brexit nie zakłócił reakcji Brytyjczyków na kryzys, pomógł za to w stworzeniu współpracy na linii Warszawa - Londyn - Kijów.

Radio Szczecin