Niemal w całym kraju rośnie zagrożenie suszą. Hydrolodzy mówią już o tak zwanej suszy rolniczej. Oznacza to, że wilgotność gleby spadła do 50 procent.
Natomiast strażacy w tym roku odnotowali już blisko 16 tysięcy pożarów traw. Niebezpieczna sytuacja jest także w lasach.
Jak poinformował hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Grzegorz Walijewski, lepsza sytuacja jest tylko na krańcach południowych, gdzie leży dość dużo śniegu, natomiast najgorsza - na zachodzie Polski. - Są miejsca - jak na przykład województwo lubuskie, zachodnia części wielkopolskiego czy północna część dolnośląskiego - w których wilgotność gleby spadła poniżej 40 procent, co oznacza, że rośliny nie mogą pobrać odpowiedniej ilości wody, by prawidłowo się rozwijać - powiedział hydrolog.
Dodał, że od 25 lutego w większości województw nie padało. Sytuacja szybko się nie zmieni. - Prognozy mówią, że przez najbliższe siedem dni opadów nie będzie, co prawda w przyszłym tygodniu - we wtorek i w środę - może delikatnie popadać, ale tylko na północy i północnym wschodzie, jednak będzie to deszcz nieefektywny, ponieważ wartości będą rzędu od 3 do 5 milimetrów - powiedział Grzegorz Walijewski.
W całym kraju spada również poziom wody w rzekach. Prognozy sezonowe wskazują, iż w kwietniu ma więcej popadać, ale głównie na północy kraju.
Jak poinformował hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Grzegorz Walijewski, lepsza sytuacja jest tylko na krańcach południowych, gdzie leży dość dużo śniegu, natomiast najgorsza - na zachodzie Polski. - Są miejsca - jak na przykład województwo lubuskie, zachodnia części wielkopolskiego czy północna część dolnośląskiego - w których wilgotność gleby spadła poniżej 40 procent, co oznacza, że rośliny nie mogą pobrać odpowiedniej ilości wody, by prawidłowo się rozwijać - powiedział hydrolog.
Dodał, że od 25 lutego w większości województw nie padało. Sytuacja szybko się nie zmieni. - Prognozy mówią, że przez najbliższe siedem dni opadów nie będzie, co prawda w przyszłym tygodniu - we wtorek i w środę - może delikatnie popadać, ale tylko na północy i północnym wschodzie, jednak będzie to deszcz nieefektywny, ponieważ wartości będą rzędu od 3 do 5 milimetrów - powiedział Grzegorz Walijewski.
W całym kraju spada również poziom wody w rzekach. Prognozy sezonowe wskazują, iż w kwietniu ma więcej popadać, ale głównie na północy kraju.

Radio Szczecin