Kanclerz Niemiec, Olaf Scholz wezwał Władimira Putina do zawieszenia działań wojennych na Ukrainie.
Według niego, prezydent Rosji niszczy nie tylko przyszłość Ukrainy, lecz także własnego kraju. Szef rządu federalnego wykluczył udział państw NATO w rosyjsko-ukraińskim konflikcie.
Podczas debaty w Bundestagu kanclerz Niemiec powiedział, że Władimir Putin wkroczył na ścieżkę całkowitego zniszczenia Ukrainy.
- Władca Rosji dołączył do grona tych agresorów, którzy przestali myśleć zarówno o przyszłości podbitego narodu, jak i niestety własnego kraju - stwierdził Olaf Scholz.
Zaznaczył, że Unia Europejska odpowiedziała na rosyjską agresję na Ukrainie najpoważniejszymi sankcjami, jakie mogła nałożyć. Zapewnił, że będą one stale zaostrzane, dopóki Putin nie zakończy wojny i nie przestanie szerzyć swojej "kłamliwej propagandy".
Polityk SPD podziękował Polsce za zaangażowanie na rzecz ukraińskich uchodźców.
Kanclerz ponowił swój sprzeciw wobec nałożenia embarga na rosyjskie surowce. Jego zdaniem, krótkoterminowy zakaz dostaw gazu z Rosji mógłby narazić Niemcy na straty i wywołać kryzys na globalnych rynkach.
Lider chadeckiej opozycji, Friedrich Merz zarzucił Olafowi Scholzowi, że od trzech tygodni nie wspomniał ani słowem o obecnym stanie Bundeswehry.
Podczas debaty w Bundestagu kanclerz Niemiec powiedział, że Władimir Putin wkroczył na ścieżkę całkowitego zniszczenia Ukrainy.
- Władca Rosji dołączył do grona tych agresorów, którzy przestali myśleć zarówno o przyszłości podbitego narodu, jak i niestety własnego kraju - stwierdził Olaf Scholz.
Zaznaczył, że Unia Europejska odpowiedziała na rosyjską agresję na Ukrainie najpoważniejszymi sankcjami, jakie mogła nałożyć. Zapewnił, że będą one stale zaostrzane, dopóki Putin nie zakończy wojny i nie przestanie szerzyć swojej "kłamliwej propagandy".
Polityk SPD podziękował Polsce za zaangażowanie na rzecz ukraińskich uchodźców.
Kanclerz ponowił swój sprzeciw wobec nałożenia embarga na rosyjskie surowce. Jego zdaniem, krótkoterminowy zakaz dostaw gazu z Rosji mógłby narazić Niemcy na straty i wywołać kryzys na globalnych rynkach.
Lider chadeckiej opozycji, Friedrich Merz zarzucił Olafowi Scholzowi, że od trzech tygodni nie wspomniał ani słowem o obecnym stanie Bundeswehry.

Radio Szczecin