Sąd Rejonowy w Lublinie nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie mecenasa Romana Giertycha.
- Zdaniem składu orzekającego nie było ku temu żadnych podstaw - mówi rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie, sędzia Barbara Markowska. - Uzasadnienie tego orzeczenia jest bardzo obszerne. Podstawową przyczyną takiej decyzji było to, że sąd stwierdził brak w tej sprawie istnienia przesłanki ogólnej stosowania środków zapobiegawczych z art. 249 paragraf 1. To jest dużego prawdopodobieństwa, że podejrzany dopuścił się popełnienia zarzucanych mu czynów.
Zarzuty są związane ze sprawą przywłaszczenia 72 milionów złotych na szkodę giełdowej spółki Polnord. Ma chodzić między innymi o pranie brudnych pieniędzy i wyrządzenie spółce szkody w wysokości 4,5 miliona złotych.
- Nasze stanowisko w tej sprawie jest jednoznaczne - mówi rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie, prokuratur Karol Blajerski. - Prokuratura nie podziela zapatrywań sądu odnośnie braku przesłanek do stosowania wnioskowanego środka zapobiegawczego. Stąd też wniesiony zostanie środek odwoławczy w postaci zażalenia do sądu odwoławczego.
Zażalenie zapowiadane przez śledczych będzie rozpatrywał Sąd Okręgowy w Lublinie.
Zarzuty są związane ze sprawą przywłaszczenia 72 milionów złotych na szkodę giełdowej spółki Polnord. Ma chodzić między innymi o pranie brudnych pieniędzy i wyrządzenie spółce szkody w wysokości 4,5 miliona złotych.
- Nasze stanowisko w tej sprawie jest jednoznaczne - mówi rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie, prokuratur Karol Blajerski. - Prokuratura nie podziela zapatrywań sądu odnośnie braku przesłanek do stosowania wnioskowanego środka zapobiegawczego. Stąd też wniesiony zostanie środek odwoławczy w postaci zażalenia do sądu odwoławczego.
Zażalenie zapowiadane przez śledczych będzie rozpatrywał Sąd Okręgowy w Lublinie.

Radio Szczecin