Siedmiu kolejnych górników trafiło do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Znajdowali się oni w strefie wybuchu w kopalni Pniówek podczas pierwszych eksplozji metanu w środę wieczorem.
Ranni trafili najpierw do innych szpitali w regionie, gdzie udzielono im pomocy. Jednakże z uwagi na duże ryzyko poparzenia dróg oddechowych, a także specyfikę oparzeń, zostali przeniesieni do siemianowickiego szpitala. Podejrzenia się potwierdziły i rozpoczęli leczenie przy pomocy hiperbarii tlenowej.
Poparzenie dróg oddechowych może nie dawać początkowo objawów, pacjent może mieć nawet prawidłową saturację, ale do powikłań dochodzi potem. Stąd, by uniknąć komplikacji, zdecydowano o poddaniu ich zabiegom tlenoterapii hiperbarycznej.
Obecnie w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich przebywa 17. górników - ofiar wypadku w kopalni Pniówek, w tym 5. na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii i 12. na innych oddziałach szpitalnych.
Poparzenie dróg oddechowych może nie dawać początkowo objawów, pacjent może mieć nawet prawidłową saturację, ale do powikłań dochodzi potem. Stąd, by uniknąć komplikacji, zdecydowano o poddaniu ich zabiegom tlenoterapii hiperbarycznej.
Obecnie w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich przebywa 17. górników - ofiar wypadku w kopalni Pniówek, w tym 5. na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii i 12. na innych oddziałach szpitalnych.

Radio Szczecin
