Nawet o sto procent wzrosły ceny węgla w ciągu ostatnich miesięcy. Za tonę surowca - do ogrzania domu lub mieszkania - trzeba zapłacić niekiedy trzy tysiące złotych.
To efekt m.in. embarga na dostawy opału z Rosji.
Rząd zapowiada interwencję, a ceny mają spaść jeszcze w tym miesiącu, jednak zdaniem analityków - nadal trzeba być przygotowanym na stawki znacznie wyższe, niż przed rokiem.
Profesor Jarosław Korpysa z Uniwersytetu Szczecińskiego wyjaśnia, że to z powodu dużego zapotrzebowania na węgiel w przemyśle. - Produkcja potrzebuje tego węgla, a więc wzrost popytu, przy ograniczonej podaży, równa się wzrost cen na światowych rynkach. Ceny - moim zdaniem - mogą maksymalnie spaść do 10 proc. Natomiast też wiele zależy od wojny i tego, jak szybko się ona skończy. Im szybciej się skończy, tym szybciej te ceny się ustabilizują.
Więcej na ten temat w audycji "Rozmawiamy o pieniądzach" w Radiu Szczecin około godz. 14:40, a także na naszej stronie w zakładce o tej samej nazwie.
Rząd zapowiada interwencję, a ceny mają spaść jeszcze w tym miesiącu, jednak zdaniem analityków - nadal trzeba być przygotowanym na stawki znacznie wyższe, niż przed rokiem.
Profesor Jarosław Korpysa z Uniwersytetu Szczecińskiego wyjaśnia, że to z powodu dużego zapotrzebowania na węgiel w przemyśle. - Produkcja potrzebuje tego węgla, a więc wzrost popytu, przy ograniczonej podaży, równa się wzrost cen na światowych rynkach. Ceny - moim zdaniem - mogą maksymalnie spaść do 10 proc. Natomiast też wiele zależy od wojny i tego, jak szybko się ona skończy. Im szybciej się skończy, tym szybciej te ceny się ustabilizują.
Więcej na ten temat w audycji "Rozmawiamy o pieniądzach" w Radiu Szczecin około godz. 14:40, a także na naszej stronie w zakładce o tej samej nazwie.

Radio Szczecin