Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz powiedział, że nie ma teraz czasu i miejsca na rezygnację przez Unię Europejską z zasady jednomyślności.
Jego zdaniem takie próby będą się pojawiać. "To się działo i będzie się działo, jak długo pozwolimy sobie na tego typu próby dominacji - bo to by przybrało formułę, gdzie koncert mocarstw coś ustali, a cała reszta miałaby się dostosować" - powiedział gość Polskiego Radia 24.
Wiceszef MSZ zapewnił, że Polska będzie opowiadać się za realizacją swoich interesów poprzez obronę tej zasady. Dodał, że Polska opowiada się za Unią, w której dominującą rolę ma czynnik międzyrządowy, międzypaństwowy, a nie ponadnarodowy w postaci Trybunału Sprawiedliwości czy Komisji Europejskiej.
Na początku maja przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen opowiedziała się za zmianą traktatów europejskich i rezygnacją z zasady jednomyślności w głosowaniach dotyczących kluczowych kwestii w Radzie Unii Europejskiej. Jej zdaniem ta zasada nie ma sensu.
Wiceszef MSZ zapewnił, że Polska będzie opowiadać się za realizacją swoich interesów poprzez obronę tej zasady. Dodał, że Polska opowiada się za Unią, w której dominującą rolę ma czynnik międzyrządowy, międzypaństwowy, a nie ponadnarodowy w postaci Trybunału Sprawiedliwości czy Komisji Europejskiej.
Na początku maja przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen opowiedziała się za zmianą traktatów europejskich i rezygnacją z zasady jednomyślności w głosowaniach dotyczących kluczowych kwestii w Radzie Unii Europejskiej. Jej zdaniem ta zasada nie ma sensu.

Radio Szczecin