Kolejna skarga Prokuratora Generalnego w sprawie hipotecznego kredytu walutowego.
Zbigniew Ziobro skierował do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną od wyroku gdańskiego sądu apelacyjnego, który pozwolił bankowi zająć nieruchomość kredytobiorców.
Prokurator Generalny wskazał, że poszkodowani faktycznie zaciągnęli kredyt w złotówkach indeksowany do euro z niedozwolonymi zapisami umowy kredytowej.
Sprawa dotyczy zaciągniętego w 2001 roku kredytu na kwotę ponad 53 tysięcy euro. Jednak spłata kredytu była realizowana wyłącznie w złotych, a euro służyło tylko do przeliczania wysokości poszczególnych rat - wskazał Prokurator Generalny. Kiedy kredytobiorcy wpadli w kłopoty finansowe, sądy poszczególnych instancji zgodziły się na przejęcie nieruchomości przez bank. Tymczasem w skardze nadzwyczajnej wskazano, że Sąd Apelacyjny w Gdańsku odrzucając apelację nie badał, czy bank nie stosował niedozwolonych zapisów umowy. Takimi według Prokuratora Generalnego była wysokość tak zwanego "spreadu", czyli wynagrodzenia za wymianę waluty, która była ustalana przez bank na własnych, a nie rynkowych zasadach.
Prokurator Generalny wskazał, że sąd powinien uwzględnić konstytucyjne prawa obywatela, który oczekuje od władz publicznych podejmowania działań chroniących konsumenta przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.
Prokurator Generalny wskazał, że poszkodowani faktycznie zaciągnęli kredyt w złotówkach indeksowany do euro z niedozwolonymi zapisami umowy kredytowej.
Sprawa dotyczy zaciągniętego w 2001 roku kredytu na kwotę ponad 53 tysięcy euro. Jednak spłata kredytu była realizowana wyłącznie w złotych, a euro służyło tylko do przeliczania wysokości poszczególnych rat - wskazał Prokurator Generalny. Kiedy kredytobiorcy wpadli w kłopoty finansowe, sądy poszczególnych instancji zgodziły się na przejęcie nieruchomości przez bank. Tymczasem w skardze nadzwyczajnej wskazano, że Sąd Apelacyjny w Gdańsku odrzucając apelację nie badał, czy bank nie stosował niedozwolonych zapisów umowy. Takimi według Prokuratora Generalnego była wysokość tak zwanego "spreadu", czyli wynagrodzenia za wymianę waluty, która była ustalana przez bank na własnych, a nie rynkowych zasadach.
Prokurator Generalny wskazał, że sąd powinien uwzględnić konstytucyjne prawa obywatela, który oczekuje od władz publicznych podejmowania działań chroniących konsumenta przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

Radio Szczecin