Dyrektor włoskiego giganta energetycznego ENI, Claudio Descalzi powiedział włoskim mediom, że w zimie na pewno we Włoszech gazu nie zabraknie, nawet jeśli Rosja całkowicie wstrzyma dostawy. Rosyjski gaz zaspokaja 40 procent włoskich potrzeb.
W piątek rosyjski GAZPROM poinformował dyrekcję ENI, że zmniejsza dostawy dla Włoch o połowę z przyczyn technicznych. Wywołało to we Włoszech obawy, że w zimie zabraknie gazu.
Dyrektor Descalzi powiedział, że nie wyklucza pewnych ograniczeń, choć uważa je za mało prawdopodobne. Poinformował, że w tej chwili zbiorniki z zapasami gazu są wypełnione w 54 procentach, ale zapasy zwiększają się.
W tej chwili Włochy codziennie sprowadzają 25 procent gazu więcej niż wynosi zapotrzebowanie. Jest to możliwe dzięki kontraktom podpisanym w tym roku z nierosyjskimi partnerami, głównie Algierią, która zwiększyła dostawy o połowę.
Poza tym Włochy zawarły umowy między innymi z Egiptem, Mozambikiem i Kongiem.
Dyrektor Descalzi powiedział, że nie wyklucza pewnych ograniczeń, choć uważa je za mało prawdopodobne. Poinformował, że w tej chwili zbiorniki z zapasami gazu są wypełnione w 54 procentach, ale zapasy zwiększają się.
W tej chwili Włochy codziennie sprowadzają 25 procent gazu więcej niż wynosi zapotrzebowanie. Jest to możliwe dzięki kontraktom podpisanym w tym roku z nierosyjskimi partnerami, głównie Algierią, która zwiększyła dostawy o połowę.
Poza tym Włochy zawarły umowy między innymi z Egiptem, Mozambikiem i Kongiem.

Radio Szczecin