W nocy z soboty na niedzielę zmieniamy czas z letniego na zimowy - a dokładniej przestawiamy zegarki z godziny 3 na 2.
Dostosowanie się do tej zmiany może nam zająć kilka dni. - To jest wbrew naturze - mówi dr Jerzy Pobocha, psychiatra. - Są osoby, które mogą to znieść w sposób bardziej dotkliwy, szczególnie te, które mają jakieś zaburzenia snu, ale ogólnie to nie jest wielki problem. Generalnie totalne zaburzenie rytmów dobowych, kiedy w nocy się bawię, a w dzień śpię, jest bardzo niekorzystne dla stanu zdrowia i może przyczynić się do wywołania depresji.
Przez kolejne cztery lata, jeżeli KE nie powróci do prac nad odejściem od zmian czasu, będzie obowiązywał czas letni i zimowy.
Przez kolejne cztery lata, jeżeli KE nie powróci do prac nad odejściem od zmian czasu, będzie obowiązywał czas letni i zimowy.

Radio Szczecin