Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał mężczyzna, który w niedzielę zaatakował w Myślenicach kierowcę biskupa Roberta Chrząszcza - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prokurator Janusz Hnatko. Podejrzany przyznał się do winy.
- Nie były to motywy związane z religią, bo sprawca nie zdawał sobie sprawy, kogo atakuje, raczej wynikało to z ilości spożytego alkoholu. Po prostu coś się z nim stało, że zaatakował. Podejrzany twierdzi, że zawsze chodzi z nożem - mówił prokurator Janusz Hnatko.
Rzecznik prokuratury powiedział, że podejrzany w Polsce był karany raz, natomiast wielokrotnie w Wielkiej Brytanii - za przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu. Po przesłuchaniu podejrzanego prokuratura przygotowała wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie.
Do zdarzenia doszło podczas uroczystości w jednej z parafii w Myślenicach. Po zadaniu ciosów kierowcy biskupa mężczyzna zbiegł, po kilku godzinach został ujęty przez policję. Według prokuratury przed atakiem i po nim pił alkohol.

Radio Szczecin
