Siedem osób trafiło do szpitala po tym, jak na południowym-wschodzie Serbii wykoleiła się cysterna z amoniakiem. Ponad pięćdziesiąt osób zgłosiło się do lekarza z objawami zatrucia.
Do wypadku doszło pomiędzy miejscowościami Pirot a Staniczenje, na południowym - wschodzie Serbii. Z niewyjaśnionych powodów, z torów wypadło co najmniej 20 wagonów, na pewno jeden z nich wpadł do rzeki Niszawy, a to spowodowało gwałtowną reakcję amoniaku z wodą.
Do szpitala uniwersyteckiego przewieziono siedem osób. Ich stan jest stabilny, ale mają podrażnione drogi oddechowe i łagodne oparzenia chemiczne. Władze apelują do mieszkańców, aby nie wychodzili z domów i mieszkań.
- Ogłosiłem stan wyjątkowy na terenie całego miasta Pirot, w związku z wypadkiem kolejowym - powiedział agencji Tanjug burmistrz Pirotu Vladan Vasić.
Mimo to, do lekarzy zgłosiło się już 51 osób z objawami zatrucia amoniakiem. Ich stan na razie nie kwalifikuje ich do hospitalizacji.
Na miejscu wypadku pracuje 27 strażaków i 10 pojazdów. Ruch na biegnącej niedaleko autostradzie został wstrzymany.
Operator pociągu poinformował, że skład obejmował 20 cystern, jeździł on codziennie przewożąc surowce do bułgarskiego Prahova.
Do szpitala uniwersyteckiego przewieziono siedem osób. Ich stan jest stabilny, ale mają podrażnione drogi oddechowe i łagodne oparzenia chemiczne. Władze apelują do mieszkańców, aby nie wychodzili z domów i mieszkań.
- Ogłosiłem stan wyjątkowy na terenie całego miasta Pirot, w związku z wypadkiem kolejowym - powiedział agencji Tanjug burmistrz Pirotu Vladan Vasić.
Mimo to, do lekarzy zgłosiło się już 51 osób z objawami zatrucia amoniakiem. Ich stan na razie nie kwalifikuje ich do hospitalizacji.
Na miejscu wypadku pracuje 27 strażaków i 10 pojazdów. Ruch na biegnącej niedaleko autostradzie został wstrzymany.
Operator pociągu poinformował, że skład obejmował 20 cystern, jeździł on codziennie przewożąc surowce do bułgarskiego Prahova.

Radio Szczecin