Większość barykad na północy Kosowa została już rozebrana. Serbowie zdecydowali się na ten ruch po spełnieniu większości ich żądań.
Zadowolenie z zakończenia konfliktu na północy Kosowa wyraził szef unijnej dyplomacji, Josep Borrell. Na Twitterze napisał, że to dyplomacja wygrała w deeskalacji napięć na północy Kosowa.
Diplomacy prevailed in de-escalating tensions in north Kosovo. Violence can never be a solution.
— Josep Borrell Fontelles (@JosepBorrellF) December 29, 2022
Welcome responsible leadership of President Vučić & Prime Minister Kurti.
Great EU, US & @NATO_KFOR teamwork. Thanks to all involved!
We now need urgent progress in the Dialogue.
Nieoficjalnie wiadomo, że to porozumienie osiągnięto dzięki zaangażowaniu ambasadorów Stanów Zjednoczonych i kilku państw unijnych.
Tymczasem władze w Prisztinie oskarżają Serbów o uleganie rosyjskim wpływom. Wicepremier i odpowiedzialny za negocjacje z Serbią, Besnik Bislimi powiedział nawet w wywiadzie dla brytyjskiego Radia Times, że Kreml podsyca napięcia między Kosowem a Serbią, aby odwrócić uwagę od rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Serbia do tej pory nie wprowadziła żadnych sankcji wobec Rosji. Po osiągnięciu wczorajszego kompromisu swój ton złagodził nieco premier Kosowa Albin Kurti. Wezwał Serbów mieszkających w tym państwie by podjęli pracę w państwowych instytucjach. Od listopada powstała luka osobowa po masowych rezygnacjach z pracy Serbów na północy w ramach protestu.
- Chcemy pokoju, a także gospodarczego i społecznego dobrobytu - powiedział premier Kurti. Dodał też, że znamienne jest to, że ci, którzy stawiali barykady, sami je usunęli.

Radio Szczecin