Największym wyzwaniem dla mieszkańców Przemyśla w 2022 r. było zapewnienie schronienia ukraińskim uchodźcom - stwierdził w rozmowie z Polskim Radiem Witold Wołczyk z przemyskiego ratusza.
Przypomniał, że po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji, każdego dnia z Ukrainy uciekało do Polski kilkadziesiąt tysięcy rodzin. Jak przyznał - sprostać zadaniu udało się, dzięki wsparciu polskich i zagranicznych wolontariuszy. Witold Wołczyk zauważył, że dzięki doświadczeniom z pierwszych dni wojny, obecnie miasto jest przygotowane na przyjęcie możliwej drugiej fali uchodźców.
Teraz przyjmujemy około 200 - 300 osób, więc to jest nieporównywalna skala. Obecnie myślimy o tym, co mogłoby się stać, gdyby ta fala ponownie ruszyła - stwierdził Witold Wołczyk. Przemyski urzędnik podkreślił, że władze miasta przygotowują na taką okoliczność dodatkowe miejsca noclegowe.
Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, samorządowcy z Przemyśla wspierają partnerskie miasta leżące po drugiej stronie granicy, kupując najpotrzebniejsze artykuły, a także wyposażając w niezbędny sprzęt punkty medyczne.
W ciągu 10 miesięcy wojny do naszego kraju wjechało prawie 8 milionów 800 tysięcy Ukraińców.
Teraz przyjmujemy około 200 - 300 osób, więc to jest nieporównywalna skala. Obecnie myślimy o tym, co mogłoby się stać, gdyby ta fala ponownie ruszyła - stwierdził Witold Wołczyk. Przemyski urzędnik podkreślił, że władze miasta przygotowują na taką okoliczność dodatkowe miejsca noclegowe.
Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, samorządowcy z Przemyśla wspierają partnerskie miasta leżące po drugiej stronie granicy, kupując najpotrzebniejsze artykuły, a także wyposażając w niezbędny sprzęt punkty medyczne.
W ciągu 10 miesięcy wojny do naszego kraju wjechało prawie 8 milionów 800 tysięcy Ukraińców.

Radio Szczecin