Wprowadzenie nowego przedmiotu "Historia i teraźniejszość" do szkół ponadpodstawowych to zdaniem ministra edukacji i nauki, Przemysława Czarnka jedno z najważniejszych prac resortu, które udało się zrealizować w kończącym się roku.
Od września uczniowie liceów, techników i szkół branżowych uczą się najnowszej historii Polski po 1945 roku w ramach historii i teraźniejszości.
Nowy przedmiot zastąpił wiedzę o społeczeństwie, ale dla uczniów, którzy uczą się WOS-u na poziomie rozszerzonym, pozostaje on bez zmian. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powiedział, że dzięki temu uczniowie poznają najnowszą historię naszego kraju.
- To jest wielki sukces, dlatego, że historia najnowsza do tej pory nie była nauczana w szkole w takim zakresie, w ogóle prawie nie była - powiedział Przemysław Czarnek.
Jak dodał szef resortu edukacji, zakres materiału obejmuje pomijane do tej pory wydarzenia, co ułatwi młodzieży wchodzenie w dorosłość.
- Nie da się zrozumieć teraźniejszości bez najnowszych procesów historycznych, które do tej teraźniejszości doprowadziły. Stąd tez ogromna manipulacja, której młodzież była poddawana, a która przejawiała się chociażby w dobrej ocenie stanu wojennego - wyjaśnił.
Na rynku wydawniczym są trzy podręczniki do nauczania historii i teraźniejszości.
Nowy przedmiot zastąpił wiedzę o społeczeństwie, ale dla uczniów, którzy uczą się WOS-u na poziomie rozszerzonym, pozostaje on bez zmian. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powiedział, że dzięki temu uczniowie poznają najnowszą historię naszego kraju.
- To jest wielki sukces, dlatego, że historia najnowsza do tej pory nie była nauczana w szkole w takim zakresie, w ogóle prawie nie była - powiedział Przemysław Czarnek.
Jak dodał szef resortu edukacji, zakres materiału obejmuje pomijane do tej pory wydarzenia, co ułatwi młodzieży wchodzenie w dorosłość.
- Nie da się zrozumieć teraźniejszości bez najnowszych procesów historycznych, które do tej teraźniejszości doprowadziły. Stąd tez ogromna manipulacja, której młodzież była poddawana, a która przejawiała się chociażby w dobrej ocenie stanu wojennego - wyjaśnił.
Na rynku wydawniczym są trzy podręczniki do nauczania historii i teraźniejszości.

Radio Szczecin
