Ratownicy polskiego GOPR włączyli się w poszukiwania 40-letniej kobiety i jej 3-letniego syna, którzy zaginęli w ubiegłym tygodniu w czeskich Karkonoszach.
Kobieta wynajęła wcześniej pokój w górskim kurorcie Pec pod Śnieżką, w rejonie którego trzecią dobę trwa akcja poszukiwawcza.
Zaginięcie zgłosił w piątek partner kobiety i ojciec dziecka. Właścicielka pensjonatu, w którym przebywała 40-latka przekazała policji, że po raz ostatni widziała ją 27 grudnia, po czym kontakt się urwał. W pokoju pozostały rzeczy osobiste poszukiwanej, a na parkingu przed pensjonatem jej auto.
W weekend w poszukiwaniach prowadzonych w trudno dostępnym terenie uczestniczyło około 80 osób - głównie ratowników górskich i policjantów z psami tropiącymi. W akcji brał udział także policyjny śmigłowiec z kamerą termowizyjną. Dziś grupa poszukiwawcza liczy około 150 osób, w tym 20 ratowników polskiego GOPR.
Czeskie służby zwróciły się z apelem o wszelkie informacje dotyczące poszukiwanych. W internecie opublikowano zdjęcia 40-latki i jej 3-letniego syna.
Zaginięcie zgłosił w piątek partner kobiety i ojciec dziecka. Właścicielka pensjonatu, w którym przebywała 40-latka przekazała policji, że po raz ostatni widziała ją 27 grudnia, po czym kontakt się urwał. W pokoju pozostały rzeczy osobiste poszukiwanej, a na parkingu przed pensjonatem jej auto.
W weekend w poszukiwaniach prowadzonych w trudno dostępnym terenie uczestniczyło około 80 osób - głównie ratowników górskich i policjantów z psami tropiącymi. W akcji brał udział także policyjny śmigłowiec z kamerą termowizyjną. Dziś grupa poszukiwawcza liczy około 150 osób, w tym 20 ratowników polskiego GOPR.
Czeskie służby zwróciły się z apelem o wszelkie informacje dotyczące poszukiwanych. W internecie opublikowano zdjęcia 40-latki i jej 3-letniego syna.

Radio Szczecin
