W Australii - w regionie Kimberley - na zachodzie kraju doszło na skutek ulewnych deszczów do rekordowych powodzi, które odcięły dostęp do niektórych miejscowości. Służby ewakuują śmigłowcami mieszkańców słabo zaludnionego regionu.
Kimberley obejmuje obszar trzy razy większy niż Wielka Brytania, ale ma mniej niż 40 tysięcy mieszkańców.
Jednym z najbardziej dotkniętych miast było Fitzroy Crossing, gdzie mieszkańcy musieli czekać, aż wyschnie podmokły pas startowy, zanim samoloty wojskowe będą mogły dostarczyć zapasy.
Premier Australii Anthony Albanese poinformował, że trudno było dotrzeć do niektórych podmokłych obszarów. "Te powodzie mają niszczycielski wpływ" - powiedział premier dziennikarzom.
Jednym z najbardziej dotkniętych miast było Fitzroy Crossing, gdzie mieszkańcy musieli czekać, aż wyschnie podmokły pas startowy, zanim samoloty wojskowe będą mogły dostarczyć zapasy.
Premier Australii Anthony Albanese poinformował, że trudno było dotrzeć do niektórych podmokłych obszarów. "Te powodzie mają niszczycielski wpływ" - powiedział premier dziennikarzom.

Radio Szczecin