Jakub Kumoch odchodzi z stanowiska szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej i Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta. O swojej decyzji poinformował w mediach społecznościowych.
W zamieszczonym liście napisał m.in, że wspieranie Polski w pierwszych miesiącach wojny oraz udział w kształtowaniu relacji polsko-ukraińskich były dla niego zaszczytem.
"Wizyta we Lwowie była zaplanowana jako mój ostatni projekt w służbie dla Pana Prezydenta. Dziś na własną prośbę, za zgodą Szefa i zgodnie z naszymi ustaleniami sprzed paru miesięcy, po półtora roku bardzo intensywnej pracy kończę sprawowanie funkcji Sekretarza Stanu i Szefa Biura Polityki Międzynarodowej" - napisał Jakub Kumoch.
Swoja decyzję motywuje sytuacją osobistą i rodzinną.
"Permanentna rozłąka z najbliższymi, okazały się dla mnie i moich dzieci sprawą nie do przezwyciężenia. Nie udało mi się jej rozwiązać i musiałem dokonać wyboru między obecnym obowiązkiem wobec Państwa oraz byciem ojcem. Ufam, że właściwego wyboru" - napisał.
Poinformował również, że jego następca zostanie wprowadzony w obowiązki w czwartek wieczorem podczas noworocznego spotkania prezydenta z Korpusem Dyplomatycznym.
"Moim następcą zostanie wybitny fachowiec, z którym współpracowałem od lat, którego kandydaturę również ja Panu Prezydentowi doradzałem i którego niezwykle wysokie kompetencje gwarantują dynamiczną aktywność międzynarodową Prezydenta RP, a najważniejsze - niezmienność naszej linii wobec Ukrainy oraz polityki transatlantyckiej" - napisał Jakub Kumoch.
Jak deklaruje, on sam pozostaje w pracy w służbie zagranicznej.
"Wizyta we Lwowie była zaplanowana jako mój ostatni projekt w służbie dla Pana Prezydenta. Dziś na własną prośbę, za zgodą Szefa i zgodnie z naszymi ustaleniami sprzed paru miesięcy, po półtora roku bardzo intensywnej pracy kończę sprawowanie funkcji Sekretarza Stanu i Szefa Biura Polityki Międzynarodowej" - napisał Jakub Kumoch.
Swoja decyzję motywuje sytuacją osobistą i rodzinną.
"Permanentna rozłąka z najbliższymi, okazały się dla mnie i moich dzieci sprawą nie do przezwyciężenia. Nie udało mi się jej rozwiązać i musiałem dokonać wyboru między obecnym obowiązkiem wobec Państwa oraz byciem ojcem. Ufam, że właściwego wyboru" - napisał.
Poinformował również, że jego następca zostanie wprowadzony w obowiązki w czwartek wieczorem podczas noworocznego spotkania prezydenta z Korpusem Dyplomatycznym.
"Moim następcą zostanie wybitny fachowiec, z którym współpracowałem od lat, którego kandydaturę również ja Panu Prezydentowi doradzałem i którego niezwykle wysokie kompetencje gwarantują dynamiczną aktywność międzynarodową Prezydenta RP, a najważniejsze - niezmienność naszej linii wobec Ukrainy oraz polityki transatlantyckiej" - napisał Jakub Kumoch.
Jak deklaruje, on sam pozostaje w pracy w służbie zagranicznej.

Radio Szczecin