Policjanci pod prokuratorskim nadzorem wyjaśniają okoliczności i przyczyny tragicznego wypadku w pobliżu Jedzbarka w gminie Barczewo.
Jak podali strażacy, których wezwano na miejsce, na drzewie na wysokości około 15 metrów wisiał w uprzęży alpinistycznej mężczyzna, z którym nie było kontaktu. Na ziemi leżała ścięta górna część sosny. Na miejsce wezwano specjalistyczną grupę ratownictwa wysokościowego z olsztyńskiej Komendy Miejskiej Straży Pożarnej. Strażacy ściągnęli mężczyznę z wysokości. Zajęli się nim ratownicy medyczni, ale 34-latka nie udało się uratować.
- Wyjaśniamy co się stało - mówi posterunkowa Paulina Żur z biura prasowego olsztyńskiej policji.
Niewykluczone, że odcięty fragment drzewa, spadając, śmiertelnie zranił mężczyznę. Na miejscu pracuje grupa dochodzeniowo-śledcza, technik kryminalistyki oraz prokurator.
- Wyjaśniamy co się stało - mówi posterunkowa Paulina Żur z biura prasowego olsztyńskiej policji.
Niewykluczone, że odcięty fragment drzewa, spadając, śmiertelnie zranił mężczyznę. Na miejscu pracuje grupa dochodzeniowo-śledcza, technik kryminalistyki oraz prokurator.

Radio Szczecin