Generał w stanie spoczynku, były szef komitetu wojskowego NATO Petr Pavel z wynikiem ponad 35 procent głosów został zwycięzcą pierwszej tury wyborów prezydenckich w Czechach. W drugiej turze zmierzy się za dwa tygodnie z byłym premierem Andrejem Babišem.
35,4 procent - to wynik Petra Pavla, który dziękując za poparcie zwrócił uwagę na niewielką różnicę pomiędzy nim a drugim Andrejem Babišem.Różnica ta wyniosła niespełna 22 tysiące głosów. "W drugiej turze każdy głos może być decydujący. Dlatego zwracam się do wszystkich obywateli - nie odpuszczajcie i przyjdźcie zagłosować, abyśmy mogli zdecydować o naszej przyszłości" - zaapelował Petr Pavel.
"Ogromnie się cieszę. Jako kandydat ruchu ANO osiągnąłem rewelacyjny wynik - o ponad pół miliona głosów więcej, niż ruch ANO w ostatnich wyborach parlamentarnych“ - zwrócił uwagę drugi w głosowaniu Andrej Babiš. Komentując swój wynik dodał, że przed drugą turą spodziewa się prowokacji ze strony mediów. Według niego, sprzyjają one Pavlowi, którego nazwał kandydatem obecnego rządu.
Czworo kandydatów, którzy nie dostali się do drugiej tury, wezwało już swoich wyborców do głosowania w niej na Petra Pavla.
Frekwencja w pierwszej turze przekroczyła 68 procent i była wyższa niż w dwóch poprzednich wyborach prezydenckich.
"Ogromnie się cieszę. Jako kandydat ruchu ANO osiągnąłem rewelacyjny wynik - o ponad pół miliona głosów więcej, niż ruch ANO w ostatnich wyborach parlamentarnych“ - zwrócił uwagę drugi w głosowaniu Andrej Babiš. Komentując swój wynik dodał, że przed drugą turą spodziewa się prowokacji ze strony mediów. Według niego, sprzyjają one Pavlowi, którego nazwał kandydatem obecnego rządu.
Czworo kandydatów, którzy nie dostali się do drugiej tury, wezwało już swoich wyborców do głosowania w niej na Petra Pavla.
Frekwencja w pierwszej turze przekroczyła 68 procent i była wyższa niż w dwóch poprzednich wyborach prezydenckich.

Radio Szczecin