W parlamencie rozpoczęły się prace nad nowym prawem komunikacji elektronicznej. Rządowy projekt ma związek z koniecznością wdrożenia unijnej dyrektywy o europejskim kodeksie łączności elektronicznej.
Projekt zakłada uproszczenie procedur i większą ochronę klientów w kontaktach z operatorami sieci komórkowych. Nowe przepisy wprowadzają mniejsze opłaty za zerwanie umowy oraz zakaz dodawania do usług głównych dodatkowych płatności bez wyraźnej zgody klienta.
- Nowa ustawa to dostosowanie przepisów do wymogów współczesnego rynku komunikacji elektronicznej - przekonywał w Sejmie w czwartek podsekretarz stanu w KPRM, Paweł Lewandowski.
Minister podkreślił, że zawieranie umów z operatorami sieci ma być proste i łatwe dla klienta. Nie będzie wielostronicowych dokumentów z rozbudowanymi przepisami. Każdy operator będzie miał obowiązek przedstawić podsumowanie zawieranej umowy w klarowny sposób, także z wykorzystaniem komunikacji zdalnej, bez wychodzenia z domu.
W trosce o osoby starsze narażone na działania oszustów, nowe przepisy wprowadzają zakaz sprzedaży usług telekomunikacyjnych w czasie wizyty domowej akwizytora. Tak zawarta umowa będzie nieważna.
Rządowy projekt przewiduje także dostęp służb państwowych do danych klientów gromadzonych przez operatorów. Chodzi o informacje z komunikatorów, emaili i czatów. Ekspertka ochrony danych osobowych, Katarzyna Ellerik zauważa, że zapis ten budzi wątpliwości w związku z przepisami RODO.
Ustawa przewiduje, że operatorzy komunikacji elektronicznej będą musieli przekazać służbom to, co klienci piszą czy wysyłają z użyciem komunikatorów i wiadomości poczty elektronicznej. Dane z komunikatorów mają być przechowywane przez rok. Według autorów ustawy, pozwoli to służbom lepiej chronić państwo przed atakami w cyberprzestrzeni.
W projekcie znalazły się też zapisy regulujące kwestie kolejności kanałów telewizyjnych. Każdy operator będzie miał obowiązek oferować odpowiednie kanały w ten sam sposób, a kanały telewizji publicznej będą musiały być umieszczane na górze list sieci kablowych i na platformach satelitarnych.
- Nowa ustawa to dostosowanie przepisów do wymogów współczesnego rynku komunikacji elektronicznej - przekonywał w Sejmie w czwartek podsekretarz stanu w KPRM, Paweł Lewandowski.
Minister podkreślił, że zawieranie umów z operatorami sieci ma być proste i łatwe dla klienta. Nie będzie wielostronicowych dokumentów z rozbudowanymi przepisami. Każdy operator będzie miał obowiązek przedstawić podsumowanie zawieranej umowy w klarowny sposób, także z wykorzystaniem komunikacji zdalnej, bez wychodzenia z domu.
W trosce o osoby starsze narażone na działania oszustów, nowe przepisy wprowadzają zakaz sprzedaży usług telekomunikacyjnych w czasie wizyty domowej akwizytora. Tak zawarta umowa będzie nieważna.
Rządowy projekt przewiduje także dostęp służb państwowych do danych klientów gromadzonych przez operatorów. Chodzi o informacje z komunikatorów, emaili i czatów. Ekspertka ochrony danych osobowych, Katarzyna Ellerik zauważa, że zapis ten budzi wątpliwości w związku z przepisami RODO.
Ustawa przewiduje, że operatorzy komunikacji elektronicznej będą musieli przekazać służbom to, co klienci piszą czy wysyłają z użyciem komunikatorów i wiadomości poczty elektronicznej. Dane z komunikatorów mają być przechowywane przez rok. Według autorów ustawy, pozwoli to służbom lepiej chronić państwo przed atakami w cyberprzestrzeni.
W projekcie znalazły się też zapisy regulujące kwestie kolejności kanałów telewizyjnych. Każdy operator będzie miał obowiązek oferować odpowiednie kanały w ten sam sposób, a kanały telewizji publicznej będą musiały być umieszczane na górze list sieci kablowych i na platformach satelitarnych.
Minister podkreślił, że zawieranie umów z operatorami sieci ma być proste i łatwe dla klienta. Nie będzie wielostronicowych dokumentów z rozbudowanymi przepisami. Każdy operator będzie miał obowiązek przedstawić podsumowanie zawieranej umowy w klarowny sposób, także z wykorzystaniem komunikacji zdalnej, bez wychodzenia z domu.

Radio Szczecin