Doktor Agnieszka Szarowska, specjalistka chorób zakaźnych ze szpitala MSWiA w Warszawie powiedziała, że obecna fala infekcji górnych dróg oddechowych nie jest o tej porze roku niczym nadzwyczajnym.
Sytuację w służbie zdrowia komplikuje jednak nałożenie się w jednym czasie co najmniej trzech wirusów wywołujących grypę: COVID-19 oraz RSV, czyli wirusa odechowego.
Dr Szarowska podkreślała, że skumulowane infekcje są groźne przede wszystkim dla osób z osłabioną odpornością, z chorobami przewlekłymi i dzieci. Najbardziej męcząca jest wysoka gorączka oraz kaszel.
Nie wiadomo, kiedy fala zachorowań się skończy.
- To zależy od pogody i od naszego postępowania"- mówiła doktor Szarowska, która zalecała też korzystanie z tzw. testów combo, by określić na co jesteśmy chorzy.
Szarowska zalecała, by w razie choroby do końca gorączkowania pozostać w domu i nie chodzić do pracy. To okres gwałtownego namnażania się wirusa. Chore dzieci z gorączką nie powinny chodzić do szkoły czy przedszkola.
- To jest moment, w którym powinniśmy powinniśmy odizolować się od innych. Chorzy powinni pozostać w domu - podkreślała doktor Agnieszka Szarowska.
Dr Szarowska podkreślała, że skumulowane infekcje są groźne przede wszystkim dla osób z osłabioną odpornością, z chorobami przewlekłymi i dzieci. Najbardziej męcząca jest wysoka gorączka oraz kaszel.
Nie wiadomo, kiedy fala zachorowań się skończy.
- To zależy od pogody i od naszego postępowania"- mówiła doktor Szarowska, która zalecała też korzystanie z tzw. testów combo, by określić na co jesteśmy chorzy.
Szarowska zalecała, by w razie choroby do końca gorączkowania pozostać w domu i nie chodzić do pracy. To okres gwałtownego namnażania się wirusa. Chore dzieci z gorączką nie powinny chodzić do szkoły czy przedszkola.
- To jest moment, w którym powinniśmy powinniśmy odizolować się od innych. Chorzy powinni pozostać w domu - podkreślała doktor Agnieszka Szarowska.

Radio Szczecin