Jedenastu polskich obywateli zostało w ostatnich godzinach ewakuowanych z Sudanu.
Informację potwierdził rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych, Łukasz Jasina. Od ponad tygodnia w jednym z największych krajów Afryki trwa walka o władzę między paramilitarną bojówką a rządową armią. Zginęło co najmniej 400 osób.
- Udało się ewakuować 11 obywateli polskich, w tym pana ambasadora z małżonką, naszego ambasadora w Sudanie. Oni zostali ewakuowani dzięki pomocy naszych sojuszników: Francji i Hiszpanii. Pozostały jeszcze na terenie Sudanu osoby, posiadające nasze obywatelstwo, ale albo zostaną ewakuowane w terminie późniejszym, albo wyraziły ochotę na to, aby w Sudanie pozostać - powiedział Polskiemu Radiu Łukasz Jasina.
Do tej pory z Sudanu ewakuowano co najmniej kilka tysięcy osób, wśród nich tysiąc obywateli krajów Unii Europejskiej. Wszystkich swoich dyplomatów, a także część cywilów wywiozły Stany Zjednoczone, Kanada i Wielka Brytania. Ewakuację prowadzą także Francja, Hiszpania, Niemcy i Turcja. Część osób udało się wywieźć busami, a część okrętami do Arabii Saudyjskiej.
Według danych MSZ-tu w Madrycie, Hiszpania ewakuowała około stu pasażerów ośmiu narodowości: Portugalii, Włoch, Polski, Irlandii, Meksyku, Wenezueli, Kolumbii i Argentyny, a także Hiszpanów i Sudańczyków.
Meksykański minister spraw zagranicznych, Marcelo Ebrard potwierdził, że "siedmiu Meksykanów bezpiecznie weszło na pokład samolotu podstawionego przez Hiszpanię w celu ewakuacji swoich rodaków z Sudanu". Podziękował José Manuel Albaresowi za ten gest.Ya vuelan de camino a Yibuti los españoles que estaban en Sudán 🇸🇩 ¡Gracias a las Fuerzas Armadas, por su magnífico trabajo en esta operación de evacuación, y a todos los que han hecho posible! pic.twitter.com/4PhNsqq9IQ
— Ministerio Defensa (@Defensagob) April 23, 2023
Na czele armii stoi głównodowodzący generał Abdel Fattah al-Burhan, a oddziałami natychmiastowego wsparcia dowodzi generała Mohamed Hamdan Dagalo. W wyniku walk zginęło co najmniej 420 osób.

Radio Szczecin