Straż Graniczna zatrzymuje coraz więcej tzw. "kurierów", czyli osób, które przyjeżdżają pod polsko-białoruską granicę i próbują przewieźć migrantów nielegalnie ją przekraczających.
Od początku roku zatrzymano już ponad 230 takich osób, czyli trzy razy więcej niż w podobnym okresie ubiegłego roku - mówi major Katarzyna Zdanowicz ze Straży Granicznej. - Wyraźnie widać, że kurierzy, czyli organizatorzy nielegalnego przekraczania granicy, wkładają duży wysiłek w to, żeby odbierać osoby. Bardzo często ostatnio zdarza się, że jeżdżą w dużych grupach, nawet po cztery auta. Czyli jest pilot prowadzący i samochody zabezpieczające. Jest to bardzo dochodowy interes.
Major Katarzyna Zdanowicz dodaje, że niekiedy dochodzi do niebezpiecznych sytuacji podczas prób zatrzymania kurierów.
- Bardzo często nie zatrzymują się do kontroli i jest pościg. Powodują kolizje na drogach. Nierzadko zagraża to życiu osób podróżujących z nimi, ale też funkcjonariuszy, którzy próbują zatrzymać takie auto do kontroli - podkreśla Zdanowicz.
Za pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy grozi do 8 lat więzienia.
Major Katarzyna Zdanowicz dodaje, że niekiedy dochodzi do niebezpiecznych sytuacji podczas prób zatrzymania kurierów.
- Bardzo często nie zatrzymują się do kontroli i jest pościg. Powodują kolizje na drogach. Nierzadko zagraża to życiu osób podróżujących z nimi, ale też funkcjonariuszy, którzy próbują zatrzymać takie auto do kontroli - podkreśla Zdanowicz.
Za pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy grozi do 8 lat więzienia.

Radio Szczecin