Na Teneryfie spłonął autokar, którym jechali turyści z Polski. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Zatrzymali się w punkcie widokowym i jak ruszyli, z silnika zaczął wydobywać się dym.
Były obawy, że ogień z autokaru przeniesie się na roślinność.
- Akurat było to w parku narodowym, a teraz panuje tam susza, więc niebezpieczeństwo pożaru było duże - dodaje turysta.
Teraz turyści rozwożeni są do hoteli, nikt nie ucierpiał. Natomiast nie mają oni m.in. dokumentów, kart kredytowych.
Były obawy, że ogień z autokaru przeniesie się na roślinność.
- Akurat było to w parku narodowym, a teraz panuje tam susza, więc niebezpieczeństwo pożaru było duże - dodaje turysta.
Teraz turyści rozwożeni są do hoteli, nikt nie ucierpiał. Natomiast nie mają oni m.in. dokumentów, kart kredytowych.

Radio Szczecin