Ambasador RP w Niemczech Dariusz Pawłoś poinformował, że w wypadku polskiego autobusu zostało rannych 34 polskich obywateli. 6 osób jest ciężko rannych.
Najnowsze doniesienia przekazał premier Brandenburgii Dietmar Woidke. Jak powiedział Polskiemu Radiu ambasador Pawłoś, ranni mają od 16 do 20 lat.
Dariusz Pawłoś powiedział w TVP INFO, że o wypadku rozmawiał z premierem Brandenburgii. - Na miejscu jest nas konsul, który udziela wszelkiej pomocy - dodaje Pawłoś.
Pierwotnie niemieckie media informowały o nawet sześćdziesięciu rannych. Do wypadku doszło między węzłami Storkow i Fürstenwalde na autostradzie A12. Droga jest zamknięta w obu kierunkach.
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło o godzinie 12:24. Jak informuje portal rbb24.de - ciężarówka jadąca w kierunku Berlina próbowała zmienić pas. Wjechała w jadącą przed nią ciężarówkę i zderzyła się bokiem z autokarem.
Jak powiedział inspektor Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji, na miejsce dotarli polscy funkcjonariusze, którzy będą współpracować z niemieckimi policjantami.
- Kontakt z przedstawicielem polskiego państwa jest w takiej sytuacji bardzo ważny. Wsparcie będzie udzielane przez cały czas trwania akcji ratowniczej. Dodatkowo komendant policji generał inspektor Jarosław Szymczyk podjął decyzję o utworzeniu centrum operacyjnego na terenie województwa lubuskiego - przekazał.
34 zostały rozwiezione do trzech szpitali, między innymi do szpitala we Frankfurcie nad Odrą, gdzie jest korespondent TVP Cezary Gmyz.
- Do kliniki we Frankfurcie nad Odrą została przywieziona największa grupa rannych, tutaj zaopatrywanych jest 12 osób. W tej chwili zmierza tu też polski konsul, który wcześniej odwiedził rannych w innej miejscowości. Stan większości osób jest zadowalający. Natomiast jedna najciężej poszkodowana kobieta, która siedziała z przodu tego autobusu. Wszyscy pasażerowie to byli pracownicy, którzy pochodzą z Zielonej Góry i codziennie dojeżdżają do pracy w Niemczech, gdzie pracują w jednej z firm odzieżowych - mówi Gmyz.
Zadaniem policjantów z tego centrum jest wymiana informacji pomiędzy polskimi i niemieckimi służbami oraz udzielenie wszelkiego możliwego wsparcia w akcji ratowniczej.
Dariusz Pawłoś powiedział w TVP INFO, że o wypadku rozmawiał z premierem Brandenburgii. - Na miejscu jest nas konsul, który udziela wszelkiej pomocy - dodaje Pawłoś.
Pierwotnie niemieckie media informowały o nawet sześćdziesięciu rannych. Do wypadku doszło między węzłami Storkow i Fürstenwalde na autostradzie A12. Droga jest zamknięta w obu kierunkach.
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło o godzinie 12:24. Jak informuje portal rbb24.de - ciężarówka jadąca w kierunku Berlina próbowała zmienić pas. Wjechała w jadącą przed nią ciężarówkę i zderzyła się bokiem z autokarem.
Jak powiedział inspektor Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji, na miejsce dotarli polscy funkcjonariusze, którzy będą współpracować z niemieckimi policjantami.
- Kontakt z przedstawicielem polskiego państwa jest w takiej sytuacji bardzo ważny. Wsparcie będzie udzielane przez cały czas trwania akcji ratowniczej. Dodatkowo komendant policji generał inspektor Jarosław Szymczyk podjął decyzję o utworzeniu centrum operacyjnego na terenie województwa lubuskiego - przekazał.
34 zostały rozwiezione do trzech szpitali, między innymi do szpitala we Frankfurcie nad Odrą, gdzie jest korespondent TVP Cezary Gmyz.
- Do kliniki we Frankfurcie nad Odrą została przywieziona największa grupa rannych, tutaj zaopatrywanych jest 12 osób. W tej chwili zmierza tu też polski konsul, który wcześniej odwiedził rannych w innej miejscowości. Stan większości osób jest zadowalający. Natomiast jedna najciężej poszkodowana kobieta, która siedziała z przodu tego autobusu. Wszyscy pasażerowie to byli pracownicy, którzy pochodzą z Zielonej Góry i codziennie dojeżdżają do pracy w Niemczech, gdzie pracują w jednej z firm odzieżowych - mówi Gmyz.
Zadaniem policjantów z tego centrum jest wymiana informacji pomiędzy polskimi i niemieckimi służbami oraz udzielenie wszelkiego możliwego wsparcia w akcji ratowniczej.

Radio Szczecin
