Analitycy i obserwatorzy odnotowali poważne problemy zdrowotne Aleksandra Łukaszenki. Zwrócili na nie uwagę szczególnie 9 maja, kiedy lider reżimu białoruskiego brał udział w obchodach "Dnia Zwycięstwa" w Moskwie i Mińsku.
Podczas transmisji telewizyjnej 9 maja z Moskwy A. Łukaszenko miał wygląd człowieka chorego i bardzo cierpiącego, w przeciwieństwie do żwawych, prawie stuletnich, weteranów wojny siedzących na trybunie obok niego.
Kiedy sześciu prezydentów republik postsowieckich poszli razem z Władimirem Putinem od mauzoleum Lenina do grobu nieznanego żołnierza, A. Łukaszenko nie zdołał przejść kilkuset metrów i korzystał z samochodu elektrycznego. Nie brał udziału razem z innymi prezydentami w bankiecie na Kremlu, od razu po ceremoniach wyleciał do Mińska.
W białoruskiej stolicy pojawił się tylko na ceremonii złożenia wieńców pod pomnikiem Zwycięstwa. Tym razem telewizja unikała pokazywania go z bliska.
Po raz pierwszy, przez lata sprawowania władzy, A. Łukaszenko nie wystąpił z przemówieniem podczas tej ceremonii. Zamiast niego przemówienie wygłosił minister obrony generał Wiktar Chrenin.
Psychiatra białoruski Dymitry Szczygielski 20 lat temu opublikował autentyczne dokumenty medyczne świadczące o diagnozie choroby psychicznej u A. Łukaszenki. Uciekł potem do Stanów Zjednoczonych. W ostatnich latach odnotowano problemy A. Łukaszenki z układem mięśniowo-szkieletowym. Widać było, że porusza się z trudem.
Władze nie podają żadnych informacji o stanie zdrowia 68-letniego Aleksandra Łukaszenki, którego propaganda rządowa przez dziesięciolecia nazywała "młodym prezydentem" i demonstrując jego sportowy tryb życia. I tym razem niezależni dziennikarze nie doczekali się żadnej odpowiedzi z kancelarii prezydenckiej na pytania dotyczące stanu zdrowia szefa państwa.
Kiedy sześciu prezydentów republik postsowieckich poszli razem z Władimirem Putinem od mauzoleum Lenina do grobu nieznanego żołnierza, A. Łukaszenko nie zdołał przejść kilkuset metrów i korzystał z samochodu elektrycznego. Nie brał udziału razem z innymi prezydentami w bankiecie na Kremlu, od razu po ceremoniach wyleciał do Mińska.
W białoruskiej stolicy pojawił się tylko na ceremonii złożenia wieńców pod pomnikiem Zwycięstwa. Tym razem telewizja unikała pokazywania go z bliska.
Po raz pierwszy, przez lata sprawowania władzy, A. Łukaszenko nie wystąpił z przemówieniem podczas tej ceremonii. Zamiast niego przemówienie wygłosił minister obrony generał Wiktar Chrenin.
Psychiatra białoruski Dymitry Szczygielski 20 lat temu opublikował autentyczne dokumenty medyczne świadczące o diagnozie choroby psychicznej u A. Łukaszenki. Uciekł potem do Stanów Zjednoczonych. W ostatnich latach odnotowano problemy A. Łukaszenki z układem mięśniowo-szkieletowym. Widać było, że porusza się z trudem.
Władze nie podają żadnych informacji o stanie zdrowia 68-letniego Aleksandra Łukaszenki, którego propaganda rządowa przez dziesięciolecia nazywała "młodym prezydentem" i demonstrując jego sportowy tryb życia. I tym razem niezależni dziennikarze nie doczekali się żadnej odpowiedzi z kancelarii prezydenckiej na pytania dotyczące stanu zdrowia szefa państwa.

Radio Szczecin