Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypadku jachtu Delphia 24. Do zdarzenia doszło rok temu w pobliżu gdyńskiego basenu żeglarskiego.
Grupa czterech żeglarzy wypłynęła z Mariny w Basenie Jachtowym na wiosenny trening. Jacht wywrócił się, a załoga znalazła się w wodzie - 3 osoby nie przeżyły.
- Śledztwo zostało umorzone, bo prokurator ustalił, że sprawca wypadku zmarł - powiedział Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Śledztwo wykazało, że jacht nie był prawidłowo wyposażony. Nie miał m.in. środków łączności i sygnalizacyjnych. Załoga nie mogła więc zawiadomić o wypadku i długo czekała na pomoc. Okazało się też, że rejs nie został zgłoszony.
Decyzja o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocna.
- Śledztwo zostało umorzone, bo prokurator ustalił, że sprawca wypadku zmarł - powiedział Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Śledztwo wykazało, że jacht nie był prawidłowo wyposażony. Nie miał m.in. środków łączności i sygnalizacyjnych. Załoga nie mogła więc zawiadomić o wypadku i długo czekała na pomoc. Okazało się też, że rejs nie został zgłoszony.
Decyzja o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocna.

Radio Szczecin