Wyniki sekcji zwłok 8-letniego Kamila pozwalają na zmianę zarzutów wobec jego ojczyma Dawida B.
W środę w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach z udziałem prokuratora odbyła się sekcja zwłok chłopca, który zmarł w poniedziałek w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Jak mówi, zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak, nie ma wątpliwości, że to ojczym ośmiolatka przyczynił się do jego śmierci.
Jak ustalili biegli, przyczyną zgonu Kamila Mrozka stały się rozległe oparzenia ciała, w przebiegu którego doszło do wstrząsu pooparzeniowego, infekcji ogólnoustrojowej, a ostatecznie doszło do niewydolności wielonarządowej. Zdaniem biegłych, istnieje bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy między spowodowanymi obrażeniami a zgonem pokrzywdzonego. Ojczym będzie sądzony za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Z kolei wobec matki dziecka rozważane jest uzupełnienie zarzutów o pomocnictwo do zabójstwa. Jak zeznali świadkowie, ojczym od dłuższego znęcał się nad chłopcem, a dziecko wielokrotnie uciekało z domu. Śledczy także przyjrzą się pracy instytucji, pod opieką których była ta rodzina oraz pracy sądów.
Jak ustalili biegli, przyczyną zgonu Kamila Mrozka stały się rozległe oparzenia ciała, w przebiegu którego doszło do wstrząsu pooparzeniowego, infekcji ogólnoustrojowej, a ostatecznie doszło do niewydolności wielonarządowej. Zdaniem biegłych, istnieje bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy między spowodowanymi obrażeniami a zgonem pokrzywdzonego. Ojczym będzie sądzony za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Z kolei wobec matki dziecka rozważane jest uzupełnienie zarzutów o pomocnictwo do zabójstwa. Jak zeznali świadkowie, ojczym od dłuższego znęcał się nad chłopcem, a dziecko wielokrotnie uciekało z domu. Śledczy także przyjrzą się pracy instytucji, pod opieką których była ta rodzina oraz pracy sądów.

Radio Szczecin