Prezydent Andrzej Duda nie planuje dymisji wśród najwyższej kadry dowódczej Wojska Polskiego po odnalezieniu w lesie pod Bydgoszczą szczątków obiektu wojskowego, mogącego być pociskiem manewrującym produkcji rosyjskiej - poinformowało w komunikacie prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
W piśmie podkreślono, że posiadane przez prezydenta informacje nie uzasadniają dymisji oraz, że nie wpłynął do niego w tej sprawie żaden wniosek.
Podczas czwartkowej konferencji prasowej szef MON wicepremier Mariusz Błaszczak powiedział, że w sprawie to dowódca operacyjny nie wywiązał się właściwie ze swoich obowiązków, a ewentualne decyzje personalne zostaną podjęte po konsultacji z prezydentem. Komunikat BBN informuje natomiast, że do Biura nie wpłynęły żadne wnioski związane z informacjami, przedstawionymi przez ministra obrony.
Podczas czwartkowej konferencji prasowej szef MON wicepremier Mariusz Błaszczak powiedział, że w sprawie to dowódca operacyjny nie wywiązał się właściwie ze swoich obowiązków, a ewentualne decyzje personalne zostaną podjęte po konsultacji z prezydentem. Komunikat BBN informuje natomiast, że do Biura nie wpłynęły żadne wnioski związane z informacjami, przedstawionymi przez ministra obrony.

Radio Szczecin
