Turcję prawdopodobnie czeka druga tura wyborów prezydenckich. Wszystko wskazuje na to, że w niedzielnym głosowaniu żaden z kandydatów nie uzyskał 50 procent głosów.
Wybory określane są mianem "wyborów stulecia". Opozycja po raz pierwszy od dwóch dekad miała szansę odsunąć od władzy obecnego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana.
Pierwsze cząstkowe wyniki dawały urzędującemu prezydentowi ponad pięćdziesięcioprocentowe poparcie, ale gdy liczono kolejne głosy, jego przewaga nad liderem opozycji Kemalem Kilicdaroglu topniała. Po przeliczeniu 96 procent głosów prezydent Erdogan ma poparcie równo 49,44 procent, a jego rywal - 44,86 procent.
Opozycja twierdzi, że doszło do nieprawidłowości w trakcie liczenia głosów, ale zarówno przedstawiciele tureckiego prezydenta, partia rządząca, jak i komisja wyborcza zaprzeczają. Przed siedzibą rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju w Ankarze zebrały się tysiące zwolenników prezydenta.
Specjaliści twierdzą, że jeśli dojdzie do drugiej tury, to dalsza kampania będzie wyjątkowo brutalna.
Turcja jest jednym z bliskowschodnich mocarstw i jednym z rozgrywających w konfliktach na Bliskim Wschodzie. To też kluczowy sojusznik w NATO, posiadający drugą armię w Sojuszu.
Pierwsze cząstkowe wyniki dawały urzędującemu prezydentowi ponad pięćdziesięcioprocentowe poparcie, ale gdy liczono kolejne głosy, jego przewaga nad liderem opozycji Kemalem Kilicdaroglu topniała. Po przeliczeniu 96 procent głosów prezydent Erdogan ma poparcie równo 49,44 procent, a jego rywal - 44,86 procent.
Opozycja twierdzi, że doszło do nieprawidłowości w trakcie liczenia głosów, ale zarówno przedstawiciele tureckiego prezydenta, partia rządząca, jak i komisja wyborcza zaprzeczają. Przed siedzibą rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju w Ankarze zebrały się tysiące zwolenników prezydenta.
Specjaliści twierdzą, że jeśli dojdzie do drugiej tury, to dalsza kampania będzie wyjątkowo brutalna.
Turcja jest jednym z bliskowschodnich mocarstw i jednym z rozgrywających w konfliktach na Bliskim Wschodzie. To też kluczowy sojusznik w NATO, posiadający drugą armię w Sojuszu.

Radio Szczecin