We Włoszech w Emilii-Romanii z powodu gwałtownych opadów wylało wiele rzek. W wyniku powodzi śmierć poniosły co najmniej dwie osoby.
Trwa akcja ratunkowa z udziałem straży pożarnej, ochrony cywilnej, łodzi i helikopterów.
W wielu miastach i miasteczkach ulice zamieniły się w rwące rzeki, porywające zaparkowane samochody. Ofiary śmiertelne to dwóch starszych mężczyzn, którzy nie zdołali na czas schronić się na pierwszym piętrze swoich domów. W prowincji Forli-Cesena cztery osoby uważa się za zaginione.
Dotychczas udało się ewakuować blisko tysiąc osób. Na ratunek czeka kilka tysięcy dalszych. Niektóre ściągane są z dachów swoich domów przez helikoptery. Wstrzymano wiele pociągów. Minister obrony oddał do dyspozycji ratowników oddziały wojskowe.
Opady deszczu trwają. To druga w tym miesiącu fala powodzi w tym regionie. Pierwsza w tygodnie temu pociągnęła za sobą szkody szacowane na co najmniej miliard euro.
W wielu miastach i miasteczkach ulice zamieniły się w rwące rzeki, porywające zaparkowane samochody. Ofiary śmiertelne to dwóch starszych mężczyzn, którzy nie zdołali na czas schronić się na pierwszym piętrze swoich domów. W prowincji Forli-Cesena cztery osoby uważa się za zaginione.
Dotychczas udało się ewakuować blisko tysiąc osób. Na ratunek czeka kilka tysięcy dalszych. Niektóre ściągane są z dachów swoich domów przez helikoptery. Wstrzymano wiele pociągów. Minister obrony oddał do dyspozycji ratowników oddziały wojskowe.
Opady deszczu trwają. To druga w tym miesiącu fala powodzi w tym regionie. Pierwsza w tygodnie temu pociągnęła za sobą szkody szacowane na co najmniej miliard euro.

Radio Szczecin