Wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk powiedział, że jeśli Gazprom nie wywiązał się ze zobowiązań, to Polska ma prawo dochodzić swoich roszczeń. W ten sposób skomentował wystąpienie Europol Gazu do arbitrażu w Sztokholmie z pozwem przeciwko Gazpromowi o zwrot 850 milionów złotych.
Piotr Wawrzyk, który był gościem TVP Info, stwierdził, że ta sprawa udowadnia potrzebę powołania Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczpospolitej w latach 2007-2022.
- Chciałbym zobaczyć obieg dokumentów w tej sprawie, kto zaproponował takie postępowanie i jaka była procedura, kto akceptował by darować Gazpromowi 850 milionów złotych. Gazprom nie był wtedy w kłopotach finansowych, żeby tym ich ratować. Jeżeli Gazprom nie dotrzyma swoich zobowiązań, to powinniśmy się domagać, a nie darować.
Kwota 850 milionów złotych dotyczy zaległych należności za przesył gazu - Gazprom w ubiegłym roku zaprzestał tranzytu gazu do Europy przez Polskę, na którym zarabiał Europol Gaz. Rosyjska spółka była zobowiązana przesyłać surowiec przynajmniej do 2045 roku, dlatego polskie przedsiębiorstwo poniosło znaczną stratę. Polska będzie domagała się zwrotu wszystkich utraconych korzyści.
- Chciałbym zobaczyć obieg dokumentów w tej sprawie, kto zaproponował takie postępowanie i jaka była procedura, kto akceptował by darować Gazpromowi 850 milionów złotych. Gazprom nie był wtedy w kłopotach finansowych, żeby tym ich ratować. Jeżeli Gazprom nie dotrzyma swoich zobowiązań, to powinniśmy się domagać, a nie darować.
Kwota 850 milionów złotych dotyczy zaległych należności za przesył gazu - Gazprom w ubiegłym roku zaprzestał tranzytu gazu do Europy przez Polskę, na którym zarabiał Europol Gaz. Rosyjska spółka była zobowiązana przesyłać surowiec przynajmniej do 2045 roku, dlatego polskie przedsiębiorstwo poniosło znaczną stratę. Polska będzie domagała się zwrotu wszystkich utraconych korzyści.

Radio Szczecin