Szef najemników z Grupy Wagnera ogłosił, że jego siły zajęły Bachmut. Tę informację zdementowała strona ukraińska. Walki o miasto to jedna z najbardziej krwawych bitew wojny obronnej na Ukrainie.
Ukraińcy na bachmuckim odcinku frontu próbują otoczyć siły Rosjan. Choć kontrolują jedynie przedmieścia Bachmutu, to prowadzą ofensywne operacje na jego północnych i południowych flankach. Trwają też zaciekłe walki na innych kierunkach.
Rosjanie w ciągu kilkumiesięcznych walk praktycznie zrównali Bachmut z ziemią. Kontrolują zdecydowaną większość wyludnionego miasta. Jak jednak zaznacza gen. Ołeksandr Syrski - dowódca Sił Lądowych ukraińskiej armii - jego żołnierze powstrzymują dalsze przesuwanie się Rosjan, ale też konsekwentnie prowadzą ofensywę na flankach miasta, zajmują kolejne terytoria i są coraz bliżej taktycznego otoczenia sił rosyjskich. Podczas inspekcji kierunku bachmuckiego gen. Syrski zwracając się do ukraińskich żołnierzy podkreślał, że codziennie niszczą oni wroga i są tymi, którzy obalili mit o Grupie Wagnera.
Według analityków z amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną, walczące w Bachmucie rosyjskie najemnicze oddziały Wagnera wyczerpały swój potencjał i nie są zdolne do działań ofensywnych poza miastem.
Poza Bachmutem, najgorętsze odcinki frontu to Marjinka, Awdijiwka, oraz kierunki Kupiańska i Łymanu. W sumie, jak informuje ukraiński Sztab Generalny - ostatniej doby doszło do 37 starć z wrogiem.
Ranni cywile i zniszczenia budynków mieszkalnych - to efekt nocnego rosyjskiego ataku na Dniepr. Rosjanie w kierunku miasta wystrzelili rakiety i drony. Podczas nocnego rosyjskiego ataku na obwód dniepropietrowski siły obrony przeciwlotniczej zestrzeliły 15 dronów-kamikadze i 4 rakiety. Mimo to, uszkodzone zostały mieszkania, budynek przedszkola, budynki prywatnego przedsiębiorstwa, a także samochody. 8 osób odniosło rany, 3 z nich znajdują się w szpitalu.
Jak podkreśla rzecznik zgrupowania Południe ukraińskiej armii kpt. Natalia Humeniuk, ostatnie ataki powietrzne Rosjan mają na celu wyczerpanie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Jak zaznacza, wróg koncentrując się na tym właśnie kierunku próbuje wybadać, w którym miejscu mogą być zestrzelone, a w którym przepuszczone kolejne uderzenia. Jak dodaje, Rosjanie będą nadal atakować i próbować wyczerpać ukraińską obronę na określonych kierunkach.
Rosjanie w tym miesiącu zintensyfikowali swoje ataki powietrzne m.in. na Dniepr, ale też Kijów i Odessę. Ostrzały nie są już tak zmasowane, jak jesienią oraz zimą i w mniejszym stopniu kierowane są na obiekty infrastruktury energetycznej.
Rosjanie w ciągu kilkumiesięcznych walk praktycznie zrównali Bachmut z ziemią. Kontrolują zdecydowaną większość wyludnionego miasta. Jak jednak zaznacza gen. Ołeksandr Syrski - dowódca Sił Lądowych ukraińskiej armii - jego żołnierze powstrzymują dalsze przesuwanie się Rosjan, ale też konsekwentnie prowadzą ofensywę na flankach miasta, zajmują kolejne terytoria i są coraz bliżej taktycznego otoczenia sił rosyjskich. Podczas inspekcji kierunku bachmuckiego gen. Syrski zwracając się do ukraińskich żołnierzy podkreślał, że codziennie niszczą oni wroga i są tymi, którzy obalili mit o Grupie Wagnera.
Według analityków z amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną, walczące w Bachmucie rosyjskie najemnicze oddziały Wagnera wyczerpały swój potencjał i nie są zdolne do działań ofensywnych poza miastem.
Poza Bachmutem, najgorętsze odcinki frontu to Marjinka, Awdijiwka, oraz kierunki Kupiańska i Łymanu. W sumie, jak informuje ukraiński Sztab Generalny - ostatniej doby doszło do 37 starć z wrogiem.
Ranni cywile i zniszczenia budynków mieszkalnych - to efekt nocnego rosyjskiego ataku na Dniepr. Rosjanie w kierunku miasta wystrzelili rakiety i drony. Podczas nocnego rosyjskiego ataku na obwód dniepropietrowski siły obrony przeciwlotniczej zestrzeliły 15 dronów-kamikadze i 4 rakiety. Mimo to, uszkodzone zostały mieszkania, budynek przedszkola, budynki prywatnego przedsiębiorstwa, a także samochody. 8 osób odniosło rany, 3 z nich znajdują się w szpitalu.
Jak podkreśla rzecznik zgrupowania Południe ukraińskiej armii kpt. Natalia Humeniuk, ostatnie ataki powietrzne Rosjan mają na celu wyczerpanie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Jak zaznacza, wróg koncentrując się na tym właśnie kierunku próbuje wybadać, w którym miejscu mogą być zestrzelone, a w którym przepuszczone kolejne uderzenia. Jak dodaje, Rosjanie będą nadal atakować i próbować wyczerpać ukraińską obronę na określonych kierunkach.
Rosjanie w tym miesiącu zintensyfikowali swoje ataki powietrzne m.in. na Dniepr, ale też Kijów i Odessę. Ostrzały nie są już tak zmasowane, jak jesienią oraz zimą i w mniejszym stopniu kierowane są na obiekty infrastruktury energetycznej.

Radio Szczecin