Kontrolerzy NIK-u wkrótce wejdą do Narodowego Banku Polskiego.
Najwyższa Izba Kontroli zbada w jaki sposób NBP wydaje pieniądze budżetu oraz koszty umów zewnętrznych zawieranych przez zarząd banku pod kierownictwem prezesa Adama Glapińskiego.
Szczegółowy zakres kontroli w Narodowym Banku Polskim jest objęty tajemnicą. Niemniej działania kontrolerów będą dotyczyły gospodarki finansowej banku, którego roczny budżet przekracza dwa miliardy złotych.
- Kontrolerzy będą odpowiadali na pytanie, czy wybrane zadania i elementy gospodarki finansowej NBP były realizowane w sposób zgodny z przepisami oszczędne i celowe - powiedział Bartłomiej Pograniczny, rzecznik Najwyższej Izby Kontroli.
Kolejne kilkaset milionów złotych rocznie NBP wydaje na usługi zewnętrznych partnerów. Niewykluczone, że kontrola obejmie także rezerwy złota i rezerwy walutowe w zasobach banku.
Według doniesień Rzeczpospolitej, jednym z powodów kontroli jest kreatywne podejście prezesa Glapińskiego do rezerw złota i propozycja finansowania zbrojeń ze sprzedaży kruszcu.
Szczegółowy zakres kontroli w Narodowym Banku Polskim jest objęty tajemnicą. Niemniej działania kontrolerów będą dotyczyły gospodarki finansowej banku, którego roczny budżet przekracza dwa miliardy złotych.
- Kontrolerzy będą odpowiadali na pytanie, czy wybrane zadania i elementy gospodarki finansowej NBP były realizowane w sposób zgodny z przepisami oszczędne i celowe - powiedział Bartłomiej Pograniczny, rzecznik Najwyższej Izby Kontroli.
Kolejne kilkaset milionów złotych rocznie NBP wydaje na usługi zewnętrznych partnerów. Niewykluczone, że kontrola obejmie także rezerwy złota i rezerwy walutowe w zasobach banku.
Według doniesień Rzeczpospolitej, jednym z powodów kontroli jest kreatywne podejście prezesa Glapińskiego do rezerw złota i propozycja finansowania zbrojeń ze sprzedaży kruszcu.
Wyniki kontroli poznamy najprawdopodobniej w ciągu roku.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin