Polscy strażacy są w gotowości do wyruszenia na pomoc Włochom, dotkniętym powodzią. Nasze służby otrzymały już zgodę szefostwa MSWiA, ale czekają na oficjalne wystąpienie strony włoskiej w ramach odpowiedniej procedury.
Rzecznik Śląskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej brygadier Aneta Gołębiowska wskazała, że polskie służby w ramach modułu ratowniczego dysponują specjalistycznym sprzętem wykorzystywanym podczas powodzi. Chodzi między innymi o pompy wysokiej wydajności, które potrafią przepompować 45 tysięcy litrów wody na minutę. Rzecznik dodała, że w województwie śląskim są dwie takie pompy.
Pomoc Włochom zaoferowało osiem unijnych krajów. Na prośbę władz w Rzymie uruchomiony został unijny mechanizm obrony ludności cywilnej. Dzięki niemu Włochy informują o zapotrzebowaniu, Komisja Europejska zbiera oferty od państw, koordynuje i przekazuje pomoc.
Oprócz Polski z pomocą Włochom pospieszyły także Austria, Bułgaria, Niemcy, Francja, Rumunia, Słowenia oraz Słowacja. Z informacji Komisji wynika, że włoskie władze przede wszystkim poprosiły o sprzęt pompujący dużej wydajności.
Włochy otrzymują także na bieżąco zdjęcia z europejskiego programu obserwacji Ziemi. System satelitarny Copernicus przekazuje zdjęcia niemal w czasie rzeczywistym, co ma pomóc w akcji poszukiwawczo-ratunkowej, a później w oszacowaniu strat.
Pomoc Włochom zaoferowało osiem unijnych krajów. Na prośbę władz w Rzymie uruchomiony został unijny mechanizm obrony ludności cywilnej. Dzięki niemu Włochy informują o zapotrzebowaniu, Komisja Europejska zbiera oferty od państw, koordynuje i przekazuje pomoc.
Oprócz Polski z pomocą Włochom pospieszyły także Austria, Bułgaria, Niemcy, Francja, Rumunia, Słowenia oraz Słowacja. Z informacji Komisji wynika, że włoskie władze przede wszystkim poprosiły o sprzęt pompujący dużej wydajności.
Włochy otrzymują także na bieżąco zdjęcia z europejskiego programu obserwacji Ziemi. System satelitarny Copernicus przekazuje zdjęcia niemal w czasie rzeczywistym, co ma pomóc w akcji poszukiwawczo-ratunkowej, a później w oszacowaniu strat.

Radio Szczecin