Mijają dwa tygodnie od uprowadzenia i zamordowania na greckiej wyspie Kos obywatelki Polski.
Kilka dni po odnalezieniu ciała zamordowanej Polki, grecka prokuratura postawiła podejrzanemu zarzuty: uprowadzenia, gwałtu i zabójstwa. Na sprawstwo Banglijczyka wskazują między innymi wyniki sekcji zwłok, zeznania świadków i dane pozyskane z telefonów ofiary i podejrzanego.
Mieszkańcy wyspy są oburzeni tym, co się stało. Od pierwszego sygnału o zaginięciu dziewczyny starali się pomagać w jej odnalezieniu, a później w ustaleniu okoliczności śmierci. Śledztwo trwa i nie wiadomo kiedy zostanie zakończone.
Śledczy nadal ustalają, czy podejrzany działał sam, czy miał pomocników.

Radio Szczecin