Prokuratura oskarżyła muzyka Krzysztofa S. o seksualne wykorzystanie osoby małoletniej poniżej 15. roku życia. Zarzuty dotyczą wydarzeń z lipca 2017 roku w Puławach.
"Akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi S., znanemu producentowi i muzykowi jazzowemu, został przesłany w piątek do sądu rejonowego w Puławach" - mówi prokurator Szymon Banna z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
- Akt oskarżenia dotyczy czynu z art. 200 par. 1 KK, czyli wykorzystania seksualnego osoby małoletniej. Akt oskarżenia swoim zasięgiem obejmuje zdarzenie do jakiego doszło w 2017 roku podczas warsztatów w Puławach organizowanych przez stowarzyszenie, którego prezesem był Krzysztof S. W zdarzeniu uczestniczyła osoba małoletnia poniżej 15. roku życia, wobec której Krzysztof S. miał dopuścić się czynności, które zostały zakwalifikowane przez prokuratora jako "inna czynność seksualna" - wyjaśnia Banna.
Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i odmówił składnia wyjaśnień w sprawie. Muzykowi, współtwórcy programu telewizyjnego "Tęczowy Music Box", grozi od 2 do 12 lat więzienia.
- Akt oskarżenia dotyczy czynu z art. 200 par. 1 KK, czyli wykorzystania seksualnego osoby małoletniej. Akt oskarżenia swoim zasięgiem obejmuje zdarzenie do jakiego doszło w 2017 roku podczas warsztatów w Puławach organizowanych przez stowarzyszenie, którego prezesem był Krzysztof S. W zdarzeniu uczestniczyła osoba małoletnia poniżej 15. roku życia, wobec której Krzysztof S. miał dopuścić się czynności, które zostały zakwalifikowane przez prokuratora jako "inna czynność seksualna" - wyjaśnia Banna.
Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i odmówił składnia wyjaśnień w sprawie. Muzykowi, współtwórcy programu telewizyjnego "Tęczowy Music Box", grozi od 2 do 12 lat więzienia.
- Akt oskarżenia dotyczy czynu z art. 200 par. 1 KK, czyli wykorzystania seksualnego osoby małoletniej. Akt oskarżenia swoim zasięgiem obejmuje zdarzenie do jakiego doszło w 2017 roku podczas warsztatów w Puławach organizowanych przez stowarzyszenie, którego prezesem był Krzysztof S. W zdarzeniu uczestniczyła osoba małoletnia poniżej 15. roku życia, wobec której Krzysztof S. miał dopuścić się czynności, które zostały zakwalifikowane przez prokuratora jako "inna czynność seksualna" - wyjaśnia Banna.

Radio Szczecin