Komendant Główny Straży Granicznej Tomasz Praga wystąpił o przesunięcie na przejście polsko-białoruskie dodatkowej grupy tysiąca żołnierzy.
Uzasadnił, że ma to związek ze wzrostem liczby prób nielegalnego przekroczenia tego odcinka granicy. Wniosek skierowano do kierownictwa resortu obrony.
- W tym roku 19 tysięcy razy próbowano nielegalnie przekroczyć granicę Białorusi z Polską - powiedział szef Straży Granicznej.
Na konferencji prasowej zaznaczył, że w całym ubiegłym roku było to niecałe 16 tysięcy.
- W lipcu osiągnęliśmy rekord - do Polski próbowało się przedostać prawie cztery tysiące osób - mówił.
Komendant dodał, że takie liczby były w rekordowym 2021 roku. W ocenie Tomasza Pragi gdyby nie budowa zapory na granicy, to byłaby mowa o setkach tysięcy prób nielegalnego przekroczenia granicy.
Szef Straży Granicznej poinformował, że nielegalni migranci - odmiennie niż do tej pory - są grupowani bezpośrednio w placówkach granicznych bądź w ich okolicy i przywożeni pod granicę w odpowiedniej chwili.
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik powiedział, że każde nielegalne przekroczenie granicy Białorusi z Polską odbywa się z udziałem białoruskich służb. Podczas wspólnej konferencji z dowódcą Straży Granicznej zaznaczył, że cały proceder jest organizowany przez tamtejszych funkcjonariuszy.
Maciej Wąsik podkreślił, że od czasu postawienia zapory na granicy z Białorusią zwiększyła się agresja próbujących wtargnąć do Polski wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej i policji oraz żołnierzy.
- Co chwila lecą butelki, kamienie - także z procy - i konary. Być może użyto także broni pneumatycznej lub palnej - mówił wiceszef MSWiA.
Maciej Wąsik dodał, że białoruskie służby uczestniczą również w uszkadzaniu zapory granicznej - rozpierają i wycinają tworzące ją belki przy pomocy narzędzi elektrycznych.
- W tym roku 19 tysięcy razy próbowano nielegalnie przekroczyć granicę Białorusi z Polską - powiedział szef Straży Granicznej.
Na konferencji prasowej zaznaczył, że w całym ubiegłym roku było to niecałe 16 tysięcy.
- W lipcu osiągnęliśmy rekord - do Polski próbowało się przedostać prawie cztery tysiące osób - mówił.
Komendant dodał, że takie liczby były w rekordowym 2021 roku. W ocenie Tomasza Pragi gdyby nie budowa zapory na granicy, to byłaby mowa o setkach tysięcy prób nielegalnego przekroczenia granicy.
Szef Straży Granicznej poinformował, że nielegalni migranci - odmiennie niż do tej pory - są grupowani bezpośrednio w placówkach granicznych bądź w ich okolicy i przywożeni pod granicę w odpowiedniej chwili.
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik powiedział, że każde nielegalne przekroczenie granicy Białorusi z Polską odbywa się z udziałem białoruskich służb. Podczas wspólnej konferencji z dowódcą Straży Granicznej zaznaczył, że cały proceder jest organizowany przez tamtejszych funkcjonariuszy.
Maciej Wąsik podkreślił, że od czasu postawienia zapory na granicy z Białorusią zwiększyła się agresja próbujących wtargnąć do Polski wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej i policji oraz żołnierzy.
- Co chwila lecą butelki, kamienie - także z procy - i konary. Być może użyto także broni pneumatycznej lub palnej - mówił wiceszef MSWiA.
Maciej Wąsik dodał, że białoruskie służby uczestniczą również w uszkadzaniu zapory granicznej - rozpierają i wycinają tworzące ją belki przy pomocy narzędzi elektrycznych.

Radio Szczecin