Nasi rodacy za oceanem jako pierwsi pójdą do urn i zagłosują w wyborach parlamentarnych oraz wezmą udział w referendum.
Ze względu na różnice czasową, głosowanie w Kanadzie czy Stanach Zjednoczonych odbędzie się już w sobotę 14 października. Najwięcej lokali wyborczych w tej części świata pracować będzie w aglomeracji chicagowskiej i nowojorskiej.
Po zakończeniu obowiązkowej rejestracji, która upoważnia do wzięcia udziału w wyborach za granicą w Chicago, personel miejscowego polskiego konsulatu rozpoczął ostatnie szkolenia członków komisji. Wielu z nich ma doświadczenie z poprzednich wyborów prezydenckich czy parlamentarnych, które odbywały się w Stanach Zjednoczonych.
W lokalu wyborczym, w pod chicagowskim Lombard, pracować będzie Sebastian Szuber. - Patrząc z perspektywy czasu to mogliśmy przygotować się do tych wyborów, mieliśmy dużo doświadczenia a przeszłości. Stres na pewno jest, przytłoczyła nas ilość ludzi. To wszystko się zdublowało, ale poradzimy sobie. Nie obawiamy się liczenia głosów ze względu na to, że mamy pewne doświadczenie z poprzednich wyborów. Myślę, że 24 godziny to jest wystarczający czas, aby policzyć - mówi Sebastian Szuber.
W Stanach Zjednoczonych do głosowania zarejestrowało się około 50 tys. Polonusów.
Po zakończeniu obowiązkowej rejestracji, która upoważnia do wzięcia udziału w wyborach za granicą w Chicago, personel miejscowego polskiego konsulatu rozpoczął ostatnie szkolenia członków komisji. Wielu z nich ma doświadczenie z poprzednich wyborów prezydenckich czy parlamentarnych, które odbywały się w Stanach Zjednoczonych.
W lokalu wyborczym, w pod chicagowskim Lombard, pracować będzie Sebastian Szuber. - Patrząc z perspektywy czasu to mogliśmy przygotować się do tych wyborów, mieliśmy dużo doświadczenia a przeszłości. Stres na pewno jest, przytłoczyła nas ilość ludzi. To wszystko się zdublowało, ale poradzimy sobie. Nie obawiamy się liczenia głosów ze względu na to, że mamy pewne doświadczenie z poprzednich wyborów. Myślę, że 24 godziny to jest wystarczający czas, aby policzyć - mówi Sebastian Szuber.
W Stanach Zjednoczonych do głosowania zarejestrowało się około 50 tys. Polonusów.

Radio Szczecin
