W Niemczech nasila się spór wokół tak zwanego zasiłku obywatelskiego dla bezrobotnych.
Szef partii opozycyjnej CDU Friedrich Merz sprzeciwia się postulowanemu przez SPD podwyższeniu tego świadczenia, podkreślając, że projekt rządu spowoduje wzrost wydatków i zachęci do nadużyć.
Lider opozycji wezwał rząd do zarzucenia planu podwyższenia zasiłku dla bezrobotnych.
- Spadek inflacji jest nadspodziewanie szybki, dlatego zaproponowana kiedyś przez SPD podwyżka świadczenia jest nieadekwatna do obecnej sytuacji i nie zachęci bezrobotnych do pracy - ocenił Friedrich Merz.
Szef CDU sprzeciwił się też rozszerzaniu prawa do zasiłku dla osób ubiegających się w Niemczech o azyl. Według niego "coś jest nie tak" z krajem, który "obdarował" świadczeniami miliony migrantów będących "w najlepszym wieku", ale odmawiających podejmowania pracy.
W styczniu rząd Olafa Scholza zamierza podwyższyć zasiłek obywatelski o 12 procent. Oznacza to, że młoda bezrobotna osoba otrzymywałaby ponad 60 euro więcej. Opozycji wtóruje współrządząca z SPD Zielonymi partia FDP. Politykę migracyjną obecnego rządu skrytykował jednak też tuz Zielonych i były szef MSZ Joschka Fischer.
Dyskusję wokół zasiłku dla bezrobotnych ożywił listopadowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał przeznaczenie długu pandemicznego na cele ekologiczne za niezgodne z prawem. Tym samym powstała dziura budżetowa, która wymusiła na rządzie Olafa Scholza ograniczenie wydatków.
Lider opozycji wezwał rząd do zarzucenia planu podwyższenia zasiłku dla bezrobotnych.
- Spadek inflacji jest nadspodziewanie szybki, dlatego zaproponowana kiedyś przez SPD podwyżka świadczenia jest nieadekwatna do obecnej sytuacji i nie zachęci bezrobotnych do pracy - ocenił Friedrich Merz.
Szef CDU sprzeciwił się też rozszerzaniu prawa do zasiłku dla osób ubiegających się w Niemczech o azyl. Według niego "coś jest nie tak" z krajem, który "obdarował" świadczeniami miliony migrantów będących "w najlepszym wieku", ale odmawiających podejmowania pracy.
W styczniu rząd Olafa Scholza zamierza podwyższyć zasiłek obywatelski o 12 procent. Oznacza to, że młoda bezrobotna osoba otrzymywałaby ponad 60 euro więcej. Opozycji wtóruje współrządząca z SPD Zielonymi partia FDP. Politykę migracyjną obecnego rządu skrytykował jednak też tuz Zielonych i były szef MSZ Joschka Fischer.
Dyskusję wokół zasiłku dla bezrobotnych ożywił listopadowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał przeznaczenie długu pandemicznego na cele ekologiczne za niezgodne z prawem. Tym samym powstała dziura budżetowa, która wymusiła na rządzie Olafa Scholza ograniczenie wydatków.

Radio Szczecin