W Brukseli rozpoczyna się unijny szczyt, a jednym z głównych tematów jest Ukraina.
Zapowiadają się trudne rozmowy w gronie przywódców "27", bo premier Węgier Viktor Orban blokuje dwie kluczowe decyzje - zgodę na rozpoczęcie negocjacji członkowskich z Ukrainą i na pakiet finansowy w wysokości 50 miliardów euro na najbliższe cztery lata.
W środę dzień przed szczytem, Komisja Europejska odblokowała Węgrom ponad 10 miliardów euro, zamrożonych w związku z zarzutami o łamanie praworządności. Otwarte pozostaje pytanie, czy to wystarczy do zniesienia weta przez Budapeszt.
Przewodniczący Rady Europejskiej pytany o szczyt odpowiadał krótko. "Nie jest tajemnicą, że ten szczyt będzie trudny, ale nie poddaję się”. Charles Michel zapowiedział jeszcze konsultacje przed rozpoczęciem narady z udziałem unijnych przywódców. „Mam nadzieję, że będziemy mieć porozumienie, ale na razie nie jestem optymistką” - tak z kolei komentowała premier Estonii Kaja Kallas.
Szef polskiego rządu Donald Tusk podkreślał natomiast, że apatia w stosunku do Ukrainy jest niedopuszczalna i że konieczne jest jej wsparcie. „Mam poważne argumenty i silne racje w rozmowach na temat Ukrainy i wzmacniania jedności europejskiej nie tylko w kontekście Ukrainy” - powiedział premier pytany o Viktora Orbana i próby przekonania do zmiany stanowiska. Dodał, że nie jest pewny, czy akurat jego premier Węgier posłucha.
Nastroje w Brukseli są mieszane. Optymiści mówią, że Viktor Orban nie lubi być izolowany i nie będzie blokował decyzji, pesymiści obawiają się, że tym razem może być inaczej i jego prorosyjskie nastawienie zwycięży.
W środę dzień przed szczytem, Komisja Europejska odblokowała Węgrom ponad 10 miliardów euro, zamrożonych w związku z zarzutami o łamanie praworządności. Otwarte pozostaje pytanie, czy to wystarczy do zniesienia weta przez Budapeszt.
Przewodniczący Rady Europejskiej pytany o szczyt odpowiadał krótko. "Nie jest tajemnicą, że ten szczyt będzie trudny, ale nie poddaję się”. Charles Michel zapowiedział jeszcze konsultacje przed rozpoczęciem narady z udziałem unijnych przywódców. „Mam nadzieję, że będziemy mieć porozumienie, ale na razie nie jestem optymistką” - tak z kolei komentowała premier Estonii Kaja Kallas.
Szef polskiego rządu Donald Tusk podkreślał natomiast, że apatia w stosunku do Ukrainy jest niedopuszczalna i że konieczne jest jej wsparcie. „Mam poważne argumenty i silne racje w rozmowach na temat Ukrainy i wzmacniania jedności europejskiej nie tylko w kontekście Ukrainy” - powiedział premier pytany o Viktora Orbana i próby przekonania do zmiany stanowiska. Dodał, że nie jest pewny, czy akurat jego premier Węgier posłucha.
Nastroje w Brukseli są mieszane. Optymiści mówią, że Viktor Orban nie lubi być izolowany i nie będzie blokował decyzji, pesymiści obawiają się, że tym razem może być inaczej i jego prorosyjskie nastawienie zwycięży.

Radio Szczecin