Kolejny rosyjski dron spadł w nocy na terenie Rumunii. Do rumuńskiego resortu dyplomacji zostali wezwani przedstawiciele rosyjskiej ambasady.
Rosyjski dron tym razem spadł na południowym wschodzie Rumunii, w powiecie Tulcza, w okolicach miasteczka Grindu. Rosyjska maszyna uderzyła około czterech kilometrów od zabudowań, więc nic się nikomu nie stało.
Rano wojsko znalazło w polu krater o głębokości półtora metra, w którym znajdowały się szczątki maszyny. Została ona użyta w nocnym ataku rosyjskich dronów na porty w okręgu odeskim na Ukrainie. Teren zabezpieczono, a specjaliści zebrali próbki, by stwierdzić, czy w dronie znajdują się materiały wybuchowe.
Ministerstwo spraw zagranicznych Rumunii wezwało przedstawiciela rosyjskiej ambasady. Rzecznik resortu dyplomacji napisał, że to zdarzenie stanowi naruszenie przestrzeni powietrznej Rumunii, jest niezgodne z prawem międzynarodowym.
Wezwano Moskwę do zaprzestania ataków na cywilną infrastrukturę Ukrainy, które mogą również zagrażać bezpieczeństwu obywateli Rumunii. Zdarzenie będzie omówione z sojusznikami Bukaresztu z NATO.
Rano wojsko znalazło w polu krater o głębokości półtora metra, w którym znajdowały się szczątki maszyny. Została ona użyta w nocnym ataku rosyjskich dronów na porty w okręgu odeskim na Ukrainie. Teren zabezpieczono, a specjaliści zebrali próbki, by stwierdzić, czy w dronie znajdują się materiały wybuchowe.
Ministerstwo spraw zagranicznych Rumunii wezwało przedstawiciela rosyjskiej ambasady. Rzecznik resortu dyplomacji napisał, że to zdarzenie stanowi naruszenie przestrzeni powietrznej Rumunii, jest niezgodne z prawem międzynarodowym.
Wezwano Moskwę do zaprzestania ataków na cywilną infrastrukturę Ukrainy, które mogą również zagrażać bezpieczeństwu obywateli Rumunii. Zdarzenie będzie omówione z sojusznikami Bukaresztu z NATO.

Radio Szczecin