Wojsko twierdzi, że żołnierze błędnie wzięli uprowadzonych za zagrożenie. Do tragedii miało dojść na północy Gazy, gdzie na gruzach domów trwają ciężkie walki z bojownikami Hamasu.
Wojsko twierdzi, że operujący w tym terenie żołnierze otworzyli ogień do trzech osób, które wzięli za wrogów.
Cała trójka to izraelscy zakładnicy, którzy próbowali uciec z niewoli Hamasu. W oficjalnym komunikacie poinformowano, że to młodzi mężczyźni, którzy 7 października zostali porwani z kibuców Kfar Aza oraz Nir Am. Ich ciała przewieziono już do Izraela, gdzie rozpoczęto prokuratorskie dochodzenie w tej sprawie.
Armia zapewnia, że wyciągnęła już wnioski z tragicznej pomyłki. Premier Benjamin Netanjahu powiedział, że cały kraj jest w żałobie, ale walki z Hamasem nie zostaną wstrzymane.
W Gazie jest teraz ponad stu izraelskich zakładników. W sumie Hamas porwał około 240 osób z Izraela, ale ponad sto wyszło już na wolność.
Cała trójka to izraelscy zakładnicy, którzy próbowali uciec z niewoli Hamasu. W oficjalnym komunikacie poinformowano, że to młodzi mężczyźni, którzy 7 października zostali porwani z kibuców Kfar Aza oraz Nir Am. Ich ciała przewieziono już do Izraela, gdzie rozpoczęto prokuratorskie dochodzenie w tej sprawie.
Armia zapewnia, że wyciągnęła już wnioski z tragicznej pomyłki. Premier Benjamin Netanjahu powiedział, że cały kraj jest w żałobie, ale walki z Hamasem nie zostaną wstrzymane.
W Gazie jest teraz ponad stu izraelskich zakładników. W sumie Hamas porwał około 240 osób z Izraela, ale ponad sto wyszło już na wolność.

Radio Szczecin