Zdecydowana większość Niemców opowiada się za skróceniem kadencji parlamentu. Z najnowszego sondażu dla dziennika "Bild" wynika, że 59 procent niemieckich obywateli domaga się rozpisania przedterminowych wyborów.
Minister finansów Christian Lindner zapewnił, że w 2024 roku rząd nie wprowadzi "stanu nadzwyczajnego", pozwalającego na ponowne zawieszenie limitu zadłużenia. Ostrzegł jednak, że Niemcy muszą się liczyć z rosnącymi cenami energii. Wybory parlamentarne w Niemczech mają się planowo odbyć za dwa lata.

Radio Szczecin