Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin]
Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin]
Krwawa pacyfikacja robotniczych protestów na Wybrzeżu była efektem strachu władz komunistycznych, że strajki rozniosą się na całą Polskę - mówił o tym historyk IPN w Szczecinie Sebastian Ligarski w Polskim Radiu 24.
53 lata temu, 17 grudnia 1970 roku, podczas protestów na Wybrzeżu doszło do masakry robotników w Gdyni i Szczecinie.

Sebastian Ligarski podkreślił, że wojska oraz milicja były nieprzygotowane na taką skalę protestów. - Kompletny chaos organizacyjny, decyzyjny i strach. Władze bardzo obawiały się tego, że ruszy się Warszawa, że robotnicy warszawscy wyjdą ze swoją fabryk i pomaszerują na Komitet Centralny PZPR. Z drugiej strony strasznie trudno było im pacyfikować to, co działo się na Wybrzeżu. Mamy kompletny chaos, który oczywiście będzie skutkował wzrastającą przemocą i gwałtownymi starciami, nieprzemyślanymi decyzjami i oczywiście wielką liczbą rannych na ulicach Trójmiasta, a potem Szczecina - powiedział Ligarski.

Według oficjalnych danych, w wydarzeniach Grudnia 1970 roku śmierć poniosło 45 osób, a ponad 1100 zostało rannych. Aresztowano niemal trzy tysiące osób. Winni tamtych wydarzeń nie ponieśli żadnej odpowiedzialności.
Sebastian Ligarski podkreślił, że wojska oraz milicja były nieprzygotowane na taką skalę protestów.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty