Paliwowy Gigant BP wstrzymuje transporty ropy przez Morze Czerwone. Powód to ataki rebeliantów z Jemenu.
Koncern wydał oświadczenie w którym czytamy, że w regionie jest coraz bardziej niebezpiecznie. BP nie podaje, jak długo ma potrwać przerwa. Informuje tylko, że cały czas przygląda się temu, jak rozwija się sytuacja.
Ceny ropy poszły w górę. "Financial Times" pisze, że koszt baryłki ropy brent crude, głównego punktu odniesienia używanego przy wycenie globalnego obrotu surowcem, wzrósł o 1%, do 77 dolarów i 33 centów.
Od dłuższego czasu statki przepływające w okolicy atakowane są przez jemeńskich rebeliantów Houthi. Wspierana przez Iran grupa od 2014 roku walczy o przejęcie władzy nad krajem. Popiera Hamas, tłumaczy, że bierze na celownik statki zmierzające do i z Izraela.
Konflikt domowy w Jemenie trwa od lat. Szyiccy rebelianci Houthi obalili sunnicki rząd i przejęli kontrolę nad stolicą, Saną. Zmusili prezydenta Abd Rabbou Hadiego do ucieczki.
Wszystko to przekształciło się w wojną, podczas której zderzyły się ze sobą się interesy Iranu i Arabii Saudyjskiej. Trwa kryzys humanitarny.
Ceny ropy poszły w górę. "Financial Times" pisze, że koszt baryłki ropy brent crude, głównego punktu odniesienia używanego przy wycenie globalnego obrotu surowcem, wzrósł o 1%, do 77 dolarów i 33 centów.
Od dłuższego czasu statki przepływające w okolicy atakowane są przez jemeńskich rebeliantów Houthi. Wspierana przez Iran grupa od 2014 roku walczy o przejęcie władzy nad krajem. Popiera Hamas, tłumaczy, że bierze na celownik statki zmierzające do i z Izraela.
Konflikt domowy w Jemenie trwa od lat. Szyiccy rebelianci Houthi obalili sunnicki rząd i przejęli kontrolę nad stolicą, Saną. Zmusili prezydenta Abd Rabbou Hadiego do ucieczki.
Wszystko to przekształciło się w wojną, podczas której zderzyły się ze sobą się interesy Iranu i Arabii Saudyjskiej. Trwa kryzys humanitarny.

Radio Szczecin