Prezydent Andrzej Duda powiedział, że żyjemy w niebezpiecznym czasie.
Jak podkreślił otwierając posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Belwederze, w naszym otoczeniu są dwa zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa - rosyjska wojna na Ukrainie i związana z tym konieczność wspierania Ukrainy oraz kryzys wywołany działaniami władz białoruskich, czyli hybrydowy atak na polską granicę.
Andrzej Duda zapewnił, że nawet w okresie kohabitacji stara się prowadzić polskie sprawy w sposób logiczny i rozsądny. Jak mówił, jest zwolennikiem podtrzymania dotychczasowego podziału zadań pomiędzy prezydentem a premierem.
- Dominium premiera są sprawy związane z członkostwem Polski w Unii Europejskiej, a prezydent bardziej zajmuje się sprawami ONZ i NATO. Uważam, że można pozostać przy takim podziale, a pan premier się ze mną zgodził - mówił prezydent.
Andrzej Duda dodał, że w związku z tym wyraził aprobatę do tego, żeby polskie przedstawicielstwo w Brukseli obsadził obecny rząd.
Na trwającym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Andrzej Duda chce omówić z przedstawicielami Rady Ministrów między innymi potrzebę zmian w systemie dowodzenia i kierowania naszą armią oraz kwestię dalszego wsparcia dla Ukrainy.
Zwierzchnikowi sił zbrojnych zależy na omówieniu zmian, jakie powinny być wprowadzone w systemie dowodzenia i kierowania armią. Inicjatywa ustawodawcza prezydenta w tej kwestii jest w Sejmie.
Zaproszenia do udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego dostało kilkanaście osób. Na liście są m.in. premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz kilku ministrów odpowiedzialnych za resorty siłowe. Są również szefowie klubów parlamentarnych i koła Kukiz-15.
Andrzej Duda zapewnił, że nawet w okresie kohabitacji stara się prowadzić polskie sprawy w sposób logiczny i rozsądny. Jak mówił, jest zwolennikiem podtrzymania dotychczasowego podziału zadań pomiędzy prezydentem a premierem.
- Dominium premiera są sprawy związane z członkostwem Polski w Unii Europejskiej, a prezydent bardziej zajmuje się sprawami ONZ i NATO. Uważam, że można pozostać przy takim podziale, a pan premier się ze mną zgodził - mówił prezydent.
Andrzej Duda dodał, że w związku z tym wyraził aprobatę do tego, żeby polskie przedstawicielstwo w Brukseli obsadził obecny rząd.
Na trwającym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Andrzej Duda chce omówić z przedstawicielami Rady Ministrów między innymi potrzebę zmian w systemie dowodzenia i kierowania naszą armią oraz kwestię dalszego wsparcia dla Ukrainy.
Zwierzchnikowi sił zbrojnych zależy na omówieniu zmian, jakie powinny być wprowadzone w systemie dowodzenia i kierowania armią. Inicjatywa ustawodawcza prezydenta w tej kwestii jest w Sejmie.
Zaproszenia do udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego dostało kilkanaście osób. Na liście są m.in. premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz kilku ministrów odpowiedzialnych za resorty siłowe. Są również szefowie klubów parlamentarnych i koła Kukiz-15.

Radio Szczecin