Serbska opozycja zorganizowała w sobotę największą, jak do tej pory manifestację, w czasie której domaga się unieważnienia przeprowadzonych niedawno wyborów parlamentarnych i samorządowych. Tysiące ludzi wysłuchało przemówień polityków, a potem przeszło pod Trybunał Konstytucyjny.
Większość obserwatorów dzisiejszej demonstracji w Belgradzie była zgodna - to był największy wiec opozycji po wyborach - spokojny, ale ze zdecydowanymi wystąpieniami polityków, artystów i naukowców zaangażowanych w protest.
„Nie zgadzamy się na fałszowanie wyborów, nie zgadzamy się na aresztowania studentów i policyjne tortury i nie zgadzamy się na to, aby ponownie spadł na nas mrok jednopartyjnej dyktatury” - powiedział profesor Filip Ejdus. Opozycja i prodemokratyczne organizacje społeczne domagają się powtórzenia wyborów parlamentarnych, a także samorządowych w Belgradzie.
Władza kierowana przez prezydenta Aleksandara Vuczicia raczej się na to nie zgodzi, dlatego w czasie dzisiejszego wiecu padł pomysł nieobjęcia mandatów posłów do Zgromadzenia, a także radnych stolicy przez przedstawicieli proeuropejskiego bloku „Serbia bez przemocy”.
„Nie zgadzamy się na fałszowanie wyborów, nie zgadzamy się na aresztowania studentów i policyjne tortury i nie zgadzamy się na to, aby ponownie spadł na nas mrok jednopartyjnej dyktatury” - powiedział profesor Filip Ejdus. Opozycja i prodemokratyczne organizacje społeczne domagają się powtórzenia wyborów parlamentarnych, a także samorządowych w Belgradzie.
Władza kierowana przez prezydenta Aleksandara Vuczicia raczej się na to nie zgodzi, dlatego w czasie dzisiejszego wiecu padł pomysł nieobjęcia mandatów posłów do Zgromadzenia, a także radnych stolicy przez przedstawicieli proeuropejskiego bloku „Serbia bez przemocy”.

Radio Szczecin